Punkt został w Mirsku

Goście przyjechali do Mirska w okrojonym składzie. W składzie Sparty zabrakło choćby Bielenia, Smolińskiego, Filbienia oraz Korycińskiego. - Przed meczem punkt wziąłbym w ciemno, bo Mirsk jest trudnym terenem do zdobywania punktów. Jednak po meczu mam lekki niedosyt. Graliśmy dobrze i tworzyliśmy okazje. Zagraliśmy super mecz - relacjonował po spotkaniu Paweł Żmudziński, trener Sparty. - Można powiedzieć, że byliśmy lepsi. Spokojnie konstruowaliśmy swoje akcje i stwarzaliśmy sytuacje. Po trzech powinny paść bramki. Oprócz tego były inne okazje oraz sporo stałych fragmentów gry. Byliśmy dobrze zorganizowani jako zespół i nie pozwalaliśmy swoim rywalom na zbyt wiele. Szkoda, że nic nie chciało wpaść - dodał szkoleniowiec klubu z Grębocic. W najlepszych okazjach szczęścia zabrakło Szuszkiewiczowi oraz Dudzie. Pod bramką gospodarzy było gorąco zwłaszcza po strzale tego pierwszego w drugiej połowie, kiedy Swarzyński z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. - Punkt przyjmujemy z pokorą, choć apetyty były większe. Wyglądaliśmy jednak słabiej jako zespół. Indywidualnie też nikt się nie wyróżnił. Mieliśmy swoje plany, ale nie wyszło. Będziemy analizować dlaczego tak się stało. Z drugiej strony z AKS rozegraliśmy dobry mecz, a skończyliśmy z zerem na koncie. Teraz mamy punkt. Sparta zaprezentowała się bardzo solidnie, zwłaszcza w defensywie - powiedział Jarosław Wichowski, trener Włókniarza.

PH SAWCZAK-WŁÓKNIARZ MIRSK - SPARTA GRĘBOCICE 0:0

Żółte kartki: P. Niemienionek, Jędrzejczak.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Krzysztof Tworek i Aleks Paluch (Legnica).
Widzów: 250.

WŁÓKNIARZ: Swarzyński - Zyner, P. Niemienionek, Kowalski, Krawiec (56 Kik), Jóźwik (90 Szkudlarek), Żukowski, Dasiak, Jabłonowski (68 Jędrzejczak), Górgul (77 B. Morzecki), Wichowski.
SPARTA: Szatkowski - Szala, Duda (89 Janicki), Gródecki, Kaczmar, Kubik (64 Gniewosz), Łojewski, Łużny, Opiłowski, Robacki (65 Górski), Szuszkiewicz.

(GB)
foto: Grzegorz Honcek