Baszak poprowadził kowarzan do wygranej

Goście pojechali do Wąsosza z nastawieniem przełamania. Z perspektywy Olimpii rozpoczęło się znakomicie, bo już w 6. min kowarzan po szybkiej kontrze na prowadzenie wyprowadził Baszak. Goście od tego momentu przyjezdni bardzo mądrze się bronili i czekali na okazję do kolejnej kontry. Orla została zmuszona do gry w ataku pozycyjnym, ale zadania nie ułatwiało jej nierówne boisko. W pierwszej połowie najlepsze szanse do wyrównania mieli Jurga oraz Gąsiorowski. W 62. min o losach rywalizacji przesądził Baszak, do którego piłka trafiła w szczęśliwych okolicznościach i w sytuacji sam na sam po raz drugi zmusił Michałowicza do kapitulacji. Okazję do zdobycia kontaktowego gola w jednej sytuacji mieli Węglarz oraz Sobiera, ale ostatecznie skończyło się tylko na rzucie rożnym. - Przed meczem wiedziałem, że Olimpia jest zespołem chwalonym, a jej miejsce w tabeli nie oddaje możliwości drzemiących w tej drużynie. Na nieszczęście odpalili w spotkaniu z nami. Swojej drużynie nie mogę odmówić chęci i ambicji. Brakowało nam ostatniego podania - relacjonował Piotr Bolkowski, trener Orli. - Nie da się ukryć, że wpadliśmy w dołek. A przed nami kolejne trudne mecze. Musimy się pokusić o niespodziankę w Strzegomiu. Wyniki pokazują, że liga jest bardzo wyrównana. Nie składamy broni i walczymy dalej - dodał szkoleniowiec klubu z Wąsosza.

ORLA WĄSOSZ - OLIMPIA KOWARY 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Baszak (6), 0:2 Baszak (62).
Żółte kartki: Bojanowski, Kendzia oraz Kloczkowski, Kosmacovs.
Sędziował: Adam Żuk (Wałbrzych).
Widzów: 150.

ORLA: Michałowicz - Makieła, Stuczyk, Bojanowski, Kaczmarek, Jurga, Moskwa (76 Srebniak), Kendzia, Koroś (60 Sobieraj), Gąsiorowski (69 Kauch), Węglarz.
OLIMPIA: Dorosevs - Gilnics, Lee, Gargas (87 Wiśniewski), Kloczkowski (88 Miklas), Kosmacovs, Kraiński, Marciniak, Zieliński, Baszak, Szujewski.

(GB)