Granica w końcu odpaliła

Goście przystąpili do meczu z dwoma nowymi piłkarzami. To Milan Plesar i Jakub Strbak. Obaj Czesi występowali ostatnio w Slovanie Frydlant. Mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie po strzale Janca. Odpowiedź Granicy była jednak bardzo szybka. Sprawy w swoje ręce wziął Ciastek, który w 23. min doprowadził do wyrównania, a 5 minut później dał swojej drużynie prowadzenie. Chwilę po przerwie do remisu doprowadził Skorupa. Najwięcej emocji było w ostatnim kwadransie. Najpierw prowadzenie dla gości odzyskał wprowadzony z ławki Smużyński. Po chwili odpowiedział rezerwowy Kubiak. Ostatnie słowa należały jednak do bogatynian. Najpierw hat-trick skompletował Ciastek, a 5 minut przed końcem wynik ustalił T. Stefanek. Dodajmy, że oba zespoły zaciekle walczyły o punkty. W efekcie prowadzący mecz Marcin Domina aż 12 razy sięgał po kartki. Nie obyło się bez tych koloru czerwonego. - Wreszcie przełamanie! Byliśmy w tym meczu zespołem zdecydowanie lepszym i tylko nasza nieskuteczność spowodowała, że wynik nie odzwierciedla sytuacji na boisku. Cieszą pierwsze punkty. Walczymy dalej - powiedział po meczu Marcin Dąbrowski, trener Granicy.

ORZEŁ - GRANICA 3:5 (1:2)

Bramki: 1:0 Janc (14), 1:1 Ciastek (23), 1:2 Ciastek (28), 2:2 Skorupa (51), 2:3 Smużyński (75), 3:3 Kubiak (80), 3:4 Ciastek (81), 3:5 T. Stefanek (85).
Czerwone kartki: Dekaś (90+3 - za faul) oraz Plesar (90 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Skorupa, Korpecki, Kubiak, Sporny, Miturski oraz Plesar, Bartnicki, Strbak, Nowak, Ciastek.
Sędziował: Marcin Domina.
Widzów: 100.

ORZEŁ: Miturski - Dekaś, Dumicz (75 Łuszczak), Sporny, Janc (46 Dominik Skorupa II), Jesionka, Durzyński, Korpecki, Maciejczyk (46 Grzechowiak), Matwiejczyk, Dominik Skorupa I (70 Kubiak).
GRANICA: Zajcek - Borek, Nowak, Strbak, Kaniowski, Kostrzewa, Plesar, Bartnicki (46 M. Stefanek), Chomicz (60 Smużyński), T. Stefanek, Ciastek.

(GB)