Huragan "Jarek" nawiedził Kamienną Górę

Przyjezdni już w 5. min za sprawą Jarosława Wichowskiego uciszyli kamiennogórską publiczność. Grający trener gości huknął nie do obrony w długi róg. W 22. min obrońcy Olimpii kolejny raz nie upilnowali Wichowskiego, a ten udowodnił, że tego dnia jest niekwestionowanym królem pola karnego. Po tym golu na krótko przebudzili się gospodarze. Najpierw strzał Sochackiego wybił jeden z obrońców gości, a chwilę później Masiel uderzył zbyt anemicznie i dla mirszczan skończyło się na strachu. 10 minut przed zakończeniem pierwszej połowy Żukowski obił obramowanie bramki. W 57. min padła trzecia bramka dla gości. Prawą flanką przedarł się Górgul i wyłożył piłkę jak na tacy Wichowskiemu. Doświadczony zawodnik tylko dostawił nogę i było po herbacie. 8 minut później "Wicher" skorzystał ze złego zagrania Kwaśniewskiego i trafił po raz czwarty. Miejscowi starali się grać ambitnie do końcowego gwizdka. Swoje okazje mieli Masiel i Sochacki, ale wynik nie uległ już zmianie.

OLIMPIA KAMIENNA GÓRA - PH SAWCZAK-WŁÓKNIARZ MIRSK 0:4 (0:2)

Bramki:0:1 Wichowski (7), 0:2 Wichowski (26), 0:3 Wichowski (58), 0:4 Wichowski (68).
Żółte kartki: Sochacki oraz Zyner.
Sędziowali: Jarosław Łuniewski jako główny oraz Paweł Gurban i Aleks Paluch (Legnica).
Widzów: 150.

OLIMPIA: D. Powiertowski - Hadała (65 Kwaśniewski), Ł. Kraszewski, Łatka (46 Buda), Masiel, Rosłan (46 Młodziński), Sochacki, Wieczorek, Filip, J. Zasada, K. Zasada.
WŁÓKNIARZ: Swarzyńśki (85 Jaworski) - Jabłonowski (70 Kik), Jędrzejczak (60 Badura), Juźwik, Krawiec (78 Szkudlarek), P. Niemienionek, Ł. Niemienionek, Zyner, Żukowski, Górgul (75 J. Niemienionek), Wichowski.

(GB)
foto: JPB