Karkonosze lepsze od Nysy

Karkonosze doczekały się pierwszego ligowego zwycięstwa. Wynik meczu został otworzony w 26. min kiedy z rzutu wolnego uderzył Giziński. Piłka po drodze przypadkowo odbiła się jeszcze od jednego z piłkarzy i zmyliła Spałka. Wcześniej szczęścia zabrakło Jaworskiemu, który uderzył z rzutu wolnego obok bramki. W 30. min powinno być 2:0, ale bramkarz Nysy zdołał najpierw obronił strzał Bębenka, a następnie dobitkę Lekszyckiego. Nysa odpowiedziała po chwili. Po dośrodkowaniu Wójcika z rzutu rożnego Machowski zgrał piłkę głową do Buzały i ten strzałem z najbliższej odległości doprowadził do remisu. W kolejnej sytuacji fatalnie przestrzelił Wójcik. Tuż przed przerwą obrońcom Nysy urwał się Lekszycki i tuż przed polem karnym został nieprzepisowo zatrzymany przez Łuszczyka. Zdaniem arbitra piłkarz Karkonoszy wychodził na czystą pozycję i ukarał grającego trenera Nysy czerwoną kartką. W 57. min bramkarz gości przepuścił piłkę do siatki po wydawało się niegroźnym strzale Poszelężnego i miejscowi znów prowadzili. Kwadrans przed końcem rezultat ustalił Statkowski, który wygrał pojedynek sam na sam z golkiperem gości. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Bębenek.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - NYSA ZGORZELEC 3:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Giziński (26), 1:1 Buzała (31), 2:1 Poszelężny (57), 3:1 Statkowski (73). Czerwona kartka: Łuszczyk (Nysa, 44 - akcja ratunkowa). Sędziowali: Paweł Kucharczyk jako główny oraz Igor Adamczyk i Łukasz Zembaty (Wrocław). Widzów: 100.

KARKONOSZE: Wieliczko - Firlej (90 Śnieguła), Kuźniewski, Siatrak, Lekszycki (57 Statkowski), Denis, Giziński (75 Staniszewski), Poszelężny (65 Pytel), Woźniczka (85 Wersocki), Gałach (80 Kozołubski), Bębenek.

NYSA: Spałek (75 Franaszczuk) - Borowy, Pacak (75 Damian Piechno), G. Monik, Jaworski, Daniel Piechno, Buzała (85 Wojciechowski), Łuszczyk, Machowski, Wójcik (46 Bogdaniec), Witowski (65 Stępniewicz).

(GB)
foto: Jan Veselý