Słaby mecz Nysy

Nysa już w 8. min objęła prowadzenie po strzale Machowskiego. W pierwszej części meczu dobrej szansy na podwyższenie wyniku nie wykorzystał Wójcik, a po zmianie stron Machowski obił piłką poprzeczkę. Nie mający nic do stracenia Górnik grał ambitnie i zdołał odrobić straty. W 73. min na listę strzelców wpisał się rezerwowy Woźniak. Beniaminek w końcówce odważnie ruszył do przodu, ale nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. - Przytrafiło nam się słabsze spotkanie. Goście z kolei grali ambitnie, dużo biegali i zasłużyli na remis - ocenił Stanisław Wojtczak, kierownik Nysy.

NYSA ZGORZELEC - GÓRNIK BOGUSZÓW-GORCE 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Machowski (8), 1:1 Woźniak (73).
Czerwona kartka G. Monik (Nysa, 85 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Monik, Jaworski, Daniel Piechno oraz Woźniak.
Sędziował: Tomasz Zieliński (Wałbrzych).
Widzów: 150.

NYSA: Spałek - Borowy, Pacak, G. Monik, Łuszczyk, Jaworski (70 Stępniewicz), Daniel Piechno, Machowski, Damian Piechno (55 Buzała), Wójcik (86 Bogdaniec), Witowski.
GÓRNIK: M. Jaskółowski - Pryk, P. Klimek (83 M. Klimek), Błaszczak, Marut (46 W. Klimek), A. Maliszewski, Duś, Zwolenik, Bejnarowicz, Choiński (46 Woźniak), J. Maliszewski.

(GB