Górnik przegrał w Chocianowie

Spotkanie beniaminek ze Złotoryi rozpoczął znakomicie. Po dośrodkowaniu Nowosielskiego piłkę pod poprzeczkę wpakował Haniecki. - Później nastawiliśmy się na grę z kontry i niemal do samego końca pierwszej połowy kontrolowaliśmy sytuację. Niestety przytrafił nam się błąd - relacjonował Mirosław Zieleń, trener Górnika. Wówczas w 43. min do wyrównania doprowadził Podziewski. Jeszcze przed przerwą goście mogli odzyskać prowadzenie, ale piłka po strzale Baszczaka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. W drugiej części Górnik starał się grać pressingiem. Przyjezdnym kolejny raz zabrakło szczęścia w 53. min kiedy piłka po strzale Dudzica odbiła się od słupka. W 73. min z kolei zaatakowała Stal. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na listę strzelców wpisał się Bartuzel. W odpowiedzi Sambora pokonał Dudzic, lecz zdaniem asystenta sędziego piłkarz znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany. - Czujemy się oszukani. Jesteśmy przekonani, że była to błędna decyzja. Gdyby bramka została uznana jestem pewny, że tego meczu byśmy nie przegrali. Jako beniaminek staramy się walczyć, a przez błąd tracimy cenny punkt - denerwował się Mirosław Zieleń. - Po meczu rozmawialiśmy na temat tej sytuacji. Uważamy, że asystent się nie pomylił - przyznał z kolei Joachim Wiencek, kierownik Stali. Trzeci gol zdobyty dla Stali przez Wolana był konsekwencją tego, że goście nie mając nic do stracenia ambitnie ruszyli do przodu. Zamiast wyrównania nadziali się jednak na zabójcza kontrę. - Czujemy się nie pocieszeni, ale już zapominamy o wyprawie do Chocianowa i szykujemy się do kolejnego spotkania - zakończył trener Górnika.

STAL CHOCIANÓW - GÓRNIK ZŁOTORYJA 3:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Haniecki (1), 1:1 Podziewski (43), 2:1 Bartuzel (73), 3:1 Wolan (90).
Żółte kartki: Noga, Krzeszowiec.
Sędziowali: Marek Opaliński jako główny oraz Jakub Rak i Sebastian Cirko (Legnica).
Widzów: 300.

STAL: Sambor - Szymik, Bednarz, Kasiński, Bekieszczuk, Otocki, Bartuzel, Podziewski, Kozak (82 Iwańczak), Burda (77 Rogalski), Wolan.
GÓRNIK: Łuniewski - Czaja, Franczak, Noga, Kufel, Krzeszowiec (75 Michał Bigos), Dudzic, Haniecki, Baszczak, Kraśnicki (70 Sułek), Nowosielski (82 Horbacz).

(GB)