Inauguracja po myśli Sudetów

Wygrana z rezerwami czołowego I-ligowego klubu. Tak wyglądała inauguracja IV ligi w Giebułtowie. Lepszej miejscowi fani chyba nie mogli sobie wymarzyć. Tym bardziej, że emocje były do ostatnich minut, a gola na wagę zwycięstwa gospodarze zdobyli w 86-ej minucie.
Podobać mogła się zwłaszcza pierwsza połowa. Wynik otworzyli goście już w 6-ej minucie. Efektownym uderzeniem z narożnika pola karnego popisał się Michał Bednarski i było 0-1. Bardzo szybko giebułtowianie doprowadzili do wyrównania. Najlepszy na boisku - wg. trenera Mateusza Tyszkowskiego - Serhii Taran minął dwóch rywali i oddał celny strzał. Bramkarz z Głogowa odbił piłkę wprost pod nogi Kamila Kurianowicza, który wślizgiem wpakował ją do bramki. Sudety na fali entuzjazmu poszły za ciosem i już po trzech minutach prowadziły. Kurianowicz przechwycił podanie obrońcy do bramkarza, minął go i umieścił piłkę w sieci. Wynik napędzał gospodarzy i rezerwy Chrobrego musiały się bronić. Skutecznie, czasem pomagał im słupek jak w przypadku akcji Bartosza Szczęsnego. W końcówce pierwszej połowy goście się otrząsnęli i po ładnej zespołowej akcji Patryk Obiała wyrównał.
Po zmianie stron przewaga należała do Chrobrego II. Sudety nastawiły się na kontry i stałe fragmenty gry. Po jednym z nich w 86-ej minucie Kurianowicz zgrał piłkę do Sebastiana Andruchowa, a ten uderzeniem piłki głową zapewnił swojej ekipie historyczną wygraną.
- Cały zespół zagrał bardzo dobrze i dziękuję im za walkę. Po przerwie oddaliśmy inicjatywę rywalom, było to zamierzone działanie. W decydującym momencie udało się wykorzystać błąd obrony głogowian. Cieszymy się z wygranej to naturalne - powiedział po meczu Mateusz Tyszkowski. - Teraz czeka nas ciężka przeprawa w Kowarach, gdzie musimy jechać bez Kamila Kurianowicza, który już wcześniej planował prywatny wyjazd w tym terminie. Mamy szacunek do rywala, uważam, że to Olimpia jest faworytem, jednak chcemy z jej boiska przywieźć punkty, bądź punkt - deklaruje szkoleniowiec Sudetów.

SUDETY GIEBUŁTÓW - CHROBRY II GŁOGÓW 3-2 (2-2)

Bramki: 0-1 Bednarski 6', 1-1 Kurianowicz 10', 2-1 Kurianowicz 13', 2-2 Obiała 41', 3-2 Andruchów 86'.
Żółta kartka: Andruchów.
Sędziował: Marcin Teklak.
Widzów: 350.

SUDETY: M. Gilewski - Andruchów, B. Szczęsny, Taran, P. Szczęsny, J. Gilewski, Ziółkowski, Hałdaś (85' Chlabicz), Kurianowicz (86' Rymer), Mockało (80' Romanowski), Kurek.
CHROBRY II: Paluch - Małucki, Dobrakowski (76 Żak), Wawszczyk, Filipowicz, Nawrot, Obiała (76 Świdwa), Kona, Kierkiewicz (46 Pleń), Bednarski, Kowalczyk (84 Szymański).

Piotr Kuban
foto: Kinga Rogulska