Orzeł nie polatał przy Woskarze

Wysokie zwycięstwo odnieśli w Mysłakowicach piłkarze Woskara Szklarska Poręba. Zespół trenera Łukasza Kowalskiego pokonał miejscowego Orła 5-0, prowadząc już do przerwy czterema bramkami. Pierwszego gola uderzeniem lewą nogą w krótki róg zdobył Łukasz Charko. Chwilę wcześniej miała miejsce nieprzyjemna sytuacja, gdyż w walce o piłkę łuk brwiowy rozciął Mateusz Radzik i konieczna była jego wizyta w szpitalu. Drugi gol to zasługa Bartosza Golonki, który umieścił piłkę pod poprzeczką bramki rywali. Później na listę strzelców wpisywali się Paweł Walczak i Sławomir Ziółkowski. W drugiej połowie tempo gry siadło, trener Łukasz Kowalski dał pole do popisu zmiennikom. Padł tylko jeden gol, a jego autorem był Golonka, który dobił piłkę po strzale Oskara Klimka w słupek. Tylko jeden po stronie strat to spora zasługa bramkarza Orła Szymańskiego.
Dodajmy, że w składzie Woskara pojawiła się kilka nowych twarzy, w tym dwaj byli zawodnicy KKS-u Jelenia Góra - Piotr Walaszek i Sławomir Ziółkowski.

ORZEŁ: Klec - M. Zieliński, Szkudlarek, Łukomski, Radzik, Miro Figueras, Amborski, Ociepa, Kafel, Błaszczyk, Janik / Szymański, Pasha, Klin.
WOSKAR: Kosiński - Jahn, Stolarski, Pędzich, Walczak, Lisowski, Walaszek, Golonka, Klimek, Charko, Kowalski / Łozowski, Słupek, Kaczmarski, Ziółkowski, Myrcha.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban