A-klasowicz bez szans w Gryfowie Śląskim

Piłkarze Lechii Piechowice mają za sobą pierwszy sparing. W Gryfowie Śląskim przegrali z miejscowym Gryfem 1-4. Losy meczu były już rozstrzygnięte po 20-tu minutach. Pierwszego gola z podania Ryszarda Serdecznego zdobył Klim Khodzamkulov, który popisał się skutecznym wolejem. Druga bramka to celna główka Roberta Rodziewicza. Przy trzeciej Serdeczny miał do wyboru, podać do Klima, albo uderzać w długi róg. Zdecydował się na rozwiązanie indywidualne i wyszło przednio.
Po zmianie stron udało się piechowiczanom zdobyć gola. Jego autorem był Artur Śmigasiewicz, który wykorzystał nieporozumienie bramkarza i obrońców gryfa. Chwilę później wynik spotkania ustalił Marcin Kozań, na wślizgu wykańczając zagranie wzdłuż linii bramkowej.
W zespole Lechii pojawiło się dwóch nowych zawodników. Krystian Rychter z Mitexu Podgórzyn i Sławomir Sobczak z Lotnika Jeżów Sudecki. Jak mówi trener Marcin Ramski, pierwszy wystąpił gościnnie. Jeśli chodzi o Sobczaka to wydaje się, że dla A-klasowej Lechii może być dużym wzmocnieniem. Zdecydowanie się wyróżniał, dobrze wyglądał fizycznie i szybkościowo. Zaliczył kilka ciekawych podań i mocnych strzałów.

GRYF: Król - Adamski, Rodziewicz, Koko, Marzec, Roskowiński, Schonung, Romanowski, Kozań, Khodzamkulov, Serdeczny (D. Król).
LECHIA: Patkowski (Marceniuk) - Walczak, Misiura, Myjak, Mackiewicz, Śmigasiewicz, Lewandowski, Sobczak, Kowalski - Ciepiela, Rychter, Pietrzykowski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban