Zadyszka Włókniarza

Orla wiosną w meczach wyjazdowych spisuje się znakomicie. Drużyna wygrała 5 spotkań i zanotowała 2 remisy. - Po zapewnieniu sobie utrzymania z zespołu zeszła presja. Chłopcy cieszą się grą - przyznał Piotr Bolkowski, trener Orli. Goście, którzy dobrze czuli się na dużym boisku w Mirsku wyszli na prowadzenie w 14. min. Po dośrodkowaniu Puchały z rzutu rożnego piłkę w siatce umieścił Kauch. W odpowiedzi Włókniarz stworzył sobie dwie świetne szanse do wyrównania. Najpierw Wichowski z ostrego kąta niedokładnie odegrał futbolówkę do stojącego przed pustą bramką Jabłonowskiego, a później P. Niemienionek zza pola karnego trafił piłką w słupek. W międzyczasie swojej szansy z drugiej strony boiska nie wykorzystał Możdrzech. W drugiej części gospodarze dążyli do zmiany wyniku, ale to Orla zdobyła drugiego gola. Jego autorem był Węglarz, który po zagraniu Puchały przelobował Matuszaka. - Jesteśmy zadowoleni z tego meczu. Do końca sezonu będziemy walczyli o zwycięstwa - powiedział Piotr Bolkowski. - Można było pokusić się o lepszy wynik. Próbowaliśmy wyrównać, ale nadziewaliśmy się na kontry. Jedną z nich zamienili na bramkę, która zabiła mecz - dodał Jarosław Wichowski, trener Włókniarza.

PH SAWCZAK-WŁÓKNIARZ MIRSK - ORLA WĄSOSZ 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Kauch (14), 0:2 Węglarz (62).
Żółte kartki: Kowalski oraz Puchała.
Sędziowali: Ewa Żyła jako główna oraz Damian Nowak i Kamil Struski (Wrocław). Widzów: 250.

WŁÓKNIARZ: Matuszak - Kowalski, Ł. Niemienionek, Zyner, P. Niemienionek, Jóźwik, D. Grygiel (75 Dasiak), Badura, Żukowski (65 Kik), Wichowski, Jabłonowski (70 Krawiec).
ORLA: Wielogórski - Koroś, Kendzia, Stuczyk, Makieła, Bojanowski (80 Sobieraj), Możdrzech, Węglarz, Puchała, Kauch (65 Kacprzak), Jurga.

(GB)