Granica nie sprostała liderowi

Granica w starciu z liderem pokazała się z bardzo dobrej strony. Częściej w posiadaniu piłki byli lubinianie, ale ekipa trenera Marcina Dąbrowskiego mądrze się broniła. Kiedy w 60. min bramkarza lubinian pokonał Augustyn w Bogatyni zapachniało sensacją. - Niestety po zdobytej bramce popełniliśmy dwa błędy. Kosztowały one nas stratę dwóch bramek - relacjonował niepocieszony szkoleniowiec zespołu z Bogatyni. Mimo tego gospodarze nie poddawali się i ambitnie walczyli do samego końca. M.in. kapitalny strzał oddał Hałdaś, ale piłkę zmierzającą w okienko ofiarnie obronił Forenc. - Byłby to gol sezonu - przekonywał trener Granicy. Później równie dobrą okazję zmarnował Tyszkowski, który z najbliższej odległości główkował obok pustej bramki. Zmarnowane szanse zemściły się tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra kiedy goście przypieczętowali 24. wygraną w sezonie. - Mimo porażki moi chłopcy zasłużyli na brawa. Zostawili na boisku dużo zdrowia - zakończył Marcin Dąbrowski.

GRANICA BOGATYNIA - ZAGŁĘBIE II LUBIN 1:3 (0:0)

Bramki: 1:0 Augustyn (60), 1:1 Rakowski (69), 1:2 Siemaszko (76), 1:3 Rakowski (90).
Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Andrzej Socha (Jelenia Góra).
Widzów: 200.

GRANICA: Zajicek - Zaręba, Mockało, Krzesiński, Tyszkowski, Stefanek (70 Borek), Bartnicki (80 Chomicz), Hałdaś, Augustyn, Kostrzewa, Částek.
ZAGŁĘBIE II: Forenc - Witsanko, Ostrowski, Oko, Bieliński, Mucha, Petravicius (60 Slisz), Rakowski, Siemaszko (85 Giziński), Szymankiewicz, Gołębiowski (75 Piotrowski).

(GB)