W Bogatyni wygrał AKS

Granica po efektownej wygranej z Karkonoszami chciała pójść za ciosem. Goście grali jednak mądrze i w 30. min objęli prowadzenie. Swojego 25. gola w sezonie po akcji Domaradzkiego zdobył Adam Wasilewski. Granica starała się odpowiedzieć i dopięła swego w 55. min po trafieniu Tyszkowskiego. W doliczonym czasie gry na listę strzelców wpisał się niezawodny A. Wasilewski i komplet punktów pojechał do Strzegomia. - Graliśmy na trudnym terenie. Nie tylko ze względu na stan boiska, ale także ze względu na bardzo agresywne zachowanie piłkarzy i kibiców z Bogatyni. Gram już bardzo długo w piłkę i powiem szczerze, że już dawno nie spotkałem się z takim traktowaniem. Zawodnicy Granicy co chwilę prowokowali moją drużynę, grali naprawdę agresywnie. Końcowy wynik, który powinien być dla nas bardziej okazały, był najlepszą odpowiedzią na to, co działo się w Bogatyni - podsumował dla strony internetowej klubu Jarosław Krzyżanowski, trener AKS. - Walka była duża. W pierwszej połowie AKS miał optyczną przewagę. W drugiej połowie graliśmy już dużo lepiej. Oprócz strzelonego gola mieliśmy trzy inne setki. Strzegom także miał dwie bardzo dobre sytuacje po stałych fragmentach. W doliczonym czasie gry goście zdobyli gola po bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Decyzji sędziów nie zamierzam jednak komentować - relacjonował Marcin Dąbrowski, trener Granicy.

GRANICA BOGATYNIA - AKS GRANIT STRZEGOM S.A. 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 A. Wasilewski (30), 1:1 Tyszkowski (55), 1:2 A. Wasilewski (90+2).
Żółte kartki: Hałdaś, Mockało.
Sędziowali: Kamil Wieliczko jako główny oraz Grzegorz Soroka i Kamil Olejarczyk (Jelenia Góra).
Widzów: 200.

GRANICA: Zajicek - Augustyn, Mockało, Krzesiński, Zaręba, Kostrzewa, Hałdaś, Stefanek (70 Brożyna), Tyszkowski (60 Bartnicki), Částek, Kurianowicz.
AKS: Słowik - Durajczyk, Gołąbek, Krupnik (55 Skrypak), Serweciński, D. Krzyżanowski (60 Alwin), J. Krzyżanowski (70 Szerszeń), Domaradzki, Sobczak, A. Wasilewski, M. Wasilewski.

(GB)