GKS nie znalazł sposobu na Włókniarza

Z remisu bardziej zadowoleni byli goście. Pierwsi z gola cieszyli się piłkarze z Warty Bolesławieckiej kiedy do siatki trafił K. Wojciechowski. - Trafił bezpośrednio z rzutu rożnego. Piłka minęła linię bramkową przy krótszym słupku. Pierwszy raz widziałem coś takiego - relacjonował Jarosław Wichowski, trener Włókniarza. Po zmianie stron lepsze wrażenie sprawiał Włókniarz. Ten fakt bramką bezpośrednio z rzutu wolnego udokumentował Jóźwik. - Druga połowa toczyła się już na połowie gospodarzy. Rywale zaczęli słabo prezentować się pod względem fizycznym. Cieszę się, że udany debiut zanotował 18-letni Adrian Krawiec. Remis nie jest dla nas złym wynikiem - ocenił Jarosław Wichowski. - Mecz stał na niskim poziomie. Pewnie miała na to wpływ środowa kolejka. W pierwszej połowie mieliśmy przewagę i powinniśmy dobić rywala. Niestety tak się nie stało i w drugiej połowie straciliśmy bramkę z rzutu wolnego, którego można było uniknąć. Szkoda, że w tak ważnym tygodniu nasza kadra była uboga. Niektórzy zawodnicy wybrali urlopy niż walkę o utrzymanie zespołu w lidze. Wierzę, że weźmiemy się w garść, bo walka o utrzymanie dopiero się rozpoczyna, co widać po innych wynikach - dodał Krzysztof Kaliciak, trener GKS.

GKS WARTA BOLESŁAWIECKA - PH SAWCZAK-WŁÓKNIARZ MIRSK 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 K. Wojciechowski (30), 1:1 Jóźwik (70).
Sędziowali: Michał Hnatkiewicz jako główny oraz Damian Nowak i Konrad Zawadzki (Wrocław).
Widzów: 150.

GKS: Mucha - Głowacki, Spychalski, Lisowski, Buchowski, Krzeszowiec, Kliwak, K. Wojciechowski, Bernat, Biały, Kraśnicki.
WŁÓKNIARZ: Swarzyński - Zyner, Ł. Niemienionek, Jóźwik, P. Niemienionek, Badura, Żukowski (75 Popiel), Jabłonowski, Krawiec, Wichowski (85 Popławski), Morzecki.

(GB)