Obustronna strzelanina w Przemkowie

Mecz rozpoczął się po myśli gości, którzy objęli prowadzenie po strzale Bryjaka. Zamet nie zamierzał odpuszczać. Szybko wyrównał Szymkowiak, a tuż przed przerwą wynik odwrócił najlepszy na boisku Pilarek. Chwilę po zmianie stron mogło być 3:1. Zmarnowana szansa zemściła się. W krótkim czasie gole strzelili Izdebski, Bryjak oraz Bystryk. Później Pilarek jeszcze raz zdołał pokonać Gawlika. Mimo że do końca meczu pozostało pół godziny wynik już się nie zmienił. - Gdyby nie błędy w obronie moglibyśmy pokusić się o wygraną. Kolejny raz w ciągu kilku minut straciliśmy trzy gole. Oprócz tego przestoju mecz w naszym wykonaniu był niezły - żałował Eugeniusz Kulesza, kierownik Zametu.

ZAMET PRZEMKÓW - APIS JĘDRZYCHOWICE 3:4 (2:1)

Bramki: 0:1 Bryjak (25), 1:1 Szymkowiak (28), 2:1 Pilarek (45), 2:2 Izdebski (52), 2:3 Bryjak (54), 2:4 Bystryk (58), 3:4 Pilarek (62).
Żółta kartka: Urbaniak.
Sędziowali: Krzysztof Sobol jako główny oraz Marcin Domina i Janusz Misiewicz (Jelenia Góra).
Widzów: 150.

ZAMET: Kraska - Macioł, R. Leńczuk (60 Urbaniak), Kawecki, Kwiatkowski, Sekuła, Drabik (70 Basałyga), Szymkowiak, Kunz, Koban (60 Matkowski), Pilarek.
APIS: Gawlik - Siciński, Ganczarek, Bystryk, P. Glanc, Bochnia, Bryjak, Paradowski (60 Więckiewicz), Izdebski (75 Jurgowski), W. Glanc (85 Pirszel), Kusiak.

(GB)