Wygrana GKS-u w Pieńsku

Gospodarze rozpoczęli mecz od ofensywy. GKS skutecznie się jednak bronił. W jednej z sytuacji gościom ponadto pomógł słupek. Sytuacja całkowicie zmieniła się w 27. minucie. Wówczas Kotelnicki sfaulował przeciwnika i zobaczył za nierozsądne zagranie czerwoną kartkę. Hutnik decyzji arbitra nie podważył, ale później zamiast kontynuować dobrą grę zaczął niepotrzebnie dyskutować. To się zemściło kiedy dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Krzymowski. Tuż przed przerwą własnego bramkarza zaskoczył Poczta i zapowiadała się ciekawa druga połowa. Pieńszczanie, mimo że grali w osłabieniu starali się doprowadzić do wyrównania. Zrehabilitował się Poczta, który w jednej sytuacji wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki. Goście często przerywali akcje i łapali żółte kartki. Ostatecznie GKS nie tylko dowiózł wynik, ale jeszcze go podwyższył. W samej końcówce kontrę raciborowiczan na trzeciego gola strzałem z 17m zamienił Kuśnierz.

HUTNIK - GKS 1:3 (1:2)

Bramki: 0:1 Krzymowski (30), 0:2 Krzymowski (40), 1:2 Poczta (45+1 - samobójcza), 1:3 Kuśnierz (89).
Czerwone kartki: Kotelnicki 27 - za faul) oraz Ślęzak (82 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Wojdak, Gwara oraz Kuśnierz, Ćwiak, Górski, Ślęzak, Krzymowski.
Sędziował: Marcin Kocuła.
Widzów: 100.

HUTNIK: Kuczyk - Szal, Gwara, Duszyński, Kotelnicki, Kikut (87 Ofiara), Linka, Derkowski, Wojdak, Kowal (52 Kurianowicz), Szydlarski.
GKS: Łach - Poczta, Ćwiak, Ślęzak, Górski, Karpowicz, Kuśnierz, Kijowski (70 Osmański), Krzymowski (80 Makarowski), Kulesza.

(GB)
Foto: Piotr Kuban