Spokojny awans Olimpii

Piłkarze kowarskiej Olimpii szybko zareagowali na dotkliwą porażkę jakiej doznali w Jastrzębiu Zdroju, potwierdzając, że bez względu na III-ligowe wyniki na swoim podwórku nie mają konkurencji. W Warcie Bolesławieckiej Olimpia pokonała miejscowy GKS 6-1, a jak mówi menadżer kowarzan na przyzwoitym boisku wynik mógłby być nawet dwucyfrowy.
Miłe złego początki, tak można określić przebieg tego meczu dla gospodarzy, bowiem już w 7-ej minucie GKS objął prowadzenie po strzale Sławomira Pełdiaka. 10 minut poźniej do remisu doprowadził Mateusz Baszak, który w sytuacji sam na sam pokonał Dawida Muchę. Po półgodzinie było już 1-2, tym razem na listę strzelców wpisał się Mariusz Malarowski.
W przerwie za pozyskanego przed rozpoczęciem rundy z Piasta Białystok Jakuba Gierasimczuka na boisko wszedł Marcin Krupa, który szybko zaznaczył swoją obecność. W 50-ej minucie Daniel Gałach popisał się precyzyjną centrą, a Krupa uderzeniem głową podwyższył wynik. Następna bramka również padła po główce. Dośrodkowywał Baszak, a do siatki trafił Marcin Smoczyk. W 78-ej minucie Krupa przelobował Sławomira Wydysza i było 1-5. Strzelaninę zakończył kolejny rezerwowy, Kacper Kloczkowski.
- Dawno nie widziałem tak fatalnego boiska. Grząskie i niezwałowane, zdecydowanie przeszkadzało w rozwinięciu skrzydeł. Mimo to bez problemu sięgnęliśmy po wygraną i awans - powiedział po meczu Mateusz Kraiński, zawodnik Olimpii, który ze względu na kontuzję nie mógł wystąpić w tym spotkaniu.

GKS WARTA BOLESŁAWIECKA - OLIMPIA KOWARY 1-6 (1-2)

Bramki: 1-0 Pełdiak 7', 1-1 Baszak 17', 1-2 M. Malarowski 30', 1-3 Krupa 50', 1-4 Smoczyk 63', 1-5 Krupa 78', 1-6 K. Kloczkowski 85'.

GKS: Mucha (55' Wydysz) - Powroźnik, Spychalski, Mikietiuk, Buchowski, Kliwak, Krzeszowiec, Puzio, Krzysik, Biały, Pełdiak.
OLIMPIA: Kazakov (70' Fiut) - Zieliński, Smoczyk, Kosmacovs, Jaros (46' K. Kloczkowski), D. Malarowski, Gierasimczuk (46' Krupa), Bębenek, Gałach (65' Wiśniewski), M. Malarowski, Baszak.

Piotr Kuban