GKS wypunktował Granicę
Mecz rozpoczął się po myśli gości, których na prowadzenie wyprowadził Sawczuk. Tuż przed przerwą w lepszym humorze byli już gracze z Warty Bolesławieckiej. Do wyrównania w 43. min doprowadził Krzeszowiec, który głową zamknął dośrodkowanie Krzysika. Po chwili rezultat odwrócił Puzio. Po zmianie stron GKS nie odpuszczał i strzelał kolejne bramki. W 52. min po indywidualnej akcji na 3:1 trafił Kraśnicki. Ten sam piłkarz trafił do siatki także po wrzutce Głowackiego. Wynik w końcówce po dośrodkowaniu Powroźnika ustalił Pełdiak. - Cały tydzień starałem się przestrzegać chłopaków, że będzie to ciężki mecz. Taki rzeczywiście był. W końcówce pierwszej połowy strzeliliśmy dwie bramki, co dało nam spokój. Granica póki miała siły była cały czas groźna. Jest to specyficzny zespół. Z uwagi na komunikację gości wyglądało jakbyśmy grali z czeską drużyną. Bardzo często posługiwali się czeskim językiem lub nawoływali się po numerach. W drugiej połowie mieliśmy wiele okazji, jednak zawodziła skuteczność. Na pochwałę zasłużył nasz bramkarz, który także miał trochę pracy - powiedział Krzysztof Kaliciak, trener GKS. Zaciekawił nas język, którym posługiwali się piłkarze z Bogatyni. Wydawało nam się, że mają oni w swoich szeregach tylko jednego uprawnionego do gry czeskiego piłkarza. Rzeczywiście w gronie 28. zawodników widnieje tylko Miroslav Zajicek. Oprócz niego innym Czechem związanym z bogatyńskim klubem jest jeszcze trener Miroslav Racsko. Czy zatem bogatynianie przeszli kurs języka czeskiego w celu uniemożliwienia swoim przeciwnikom rozszyfrowania ich taktyki? A może chwytają się innych sposobów by poprawić swój dorobek punktowy? - Gdybyśmy nie wygrali wysoko z pewnością byśmy sprawdzili czy przeciwnicy nie złamali przepisów - zaznaczył Krzysztof Kaliciak. - Z zagranicznych zawodników posiadamy w swoim składzie jednego Czecha i jednego Ukraińca. Jeżeli gospodarze węszyli podstęp mogli nas po prostu sprawdzić. Mieliśmy wszystkie dokumenty przy sobie więc nie byłoby problemu. Nie mamy sobie nic do zarzucenia - powiedział z kolei Stanisław Zacharski, kierownik Granicy.
GKS WARTA BOLESŁAWIECKA - GRANICA BOGATYNIA 5:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Sawczuk (18), 1:1 Krzeszowiec (43), 2:1 Puzio (45), 3:1 Kraśnicki (52), 4:1 Kraśnicki (58), 5:1 Pełdiak (88).
Sędziował: Rafał Abramowicz (Legnica).
Widzów: 100.
GKS: Mucha - Głowacki (65 Biały), Mikietiuk, Powroźnik, Buchowski, Puzio, Kliwak, Krzeszowiec, Krzysik (60 Pełdiak), Kraśnicki, K. Wojciechowski (75 Biernacki).
GRANICA: Zajicek - Augustyn (60 Janiak), Krzesiński, Oblamski (90 Polakiewicz), Chomicz, Hołubowicz (14 Stefanek), Dyka, Borek (60 Kolek), Kostrzewa (65 Kaniowski), Piotrowski, Sawczuk.
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży