Lotnik przegrał na własne życzenie

Z pustymi rękami po 90 minutach zostali dzisiaj piłkarze Lotnika Jeżów Sudecki. Gospodarze niejako na własne życzenie przegrali ze Stalą Chocianów 1-2, choć prowadzili do przerwy. O losach spotkania zadecydowała 66 minuta, bowiem 60 sekund wystarczyło Piotrowi Rogalskiemu na zdobycie dwóch bramek.
Do przerwy lepsze wrażenie sprawiali podopieczni trenera Artura Milewskiego. Mieli kilka sytuacji, a gola zdobyli w 38-ej minucie. Kamil Masel podał do Daniela Beckera, a ten dopełnił formalności. Przyjezdni mieli pretensje do jeżowian, bo w tym czasie leżał na murawie zawodnik Stali, jednak Masel zignorował ich nawoływania do wybicia futbolówki i kontynuował akcję. Wydaje się, że postąpił słusznie.
Po zmianie stron chocianowianie chcieli coś zmienić, ale ich poczynania były nieco niemrawe. Mimo to swój cel osiągnęli, bo koszmarny błąd popełnił bramkarz Maciej Maćkowski i Rogalski doprowadził do remisu. W następnej akcji Rogalski uderzył po ziemi z linii pola karnego, czym zapewnił Stali zwycięstwo.

LOTNIK JEŻÓW SUDECKI - STAL CHOCIANÓW 1-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Becker 38', 1-1 Rogalski 66', 1-2 Rogalski 66'.
Żółte kartki: Gogosz, Burda.
Sędziowali: Radosław Kasprzyk jako główny oraz Patryk Ogrodnik i Maciej Habuda.
Widzów: 35.

LOTNIK: Maćkowski - Madej (84' Pieńkowski), Lis (50' Góral), Białkowski, Kierlik, Piwiński, Niemirski (75' Kurzelewski), Gołąb (68' Wyka), Becker, Masel, Suchanecki.
STALL: Czarnecki - Różycki, Bednarz, Klimas, Bekieszczuk, Rogalski (90' Iwańczak), Bartuzel, Sałata, Kozak (68' Gogosz), Podziewski, Burda (88' Podziewski).

Piotr Kuban