AKS zremisował na wyjeździe

Mimo że kibice nie oglądali goli mecz mógł się podobać. - Goście nastawili się na kontry a my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Zarówno my jak i nasi rywale mieli dobre momenty - relacjonował Piotr Bolkowski, trener Orli. Najlepsze okazje do zdobycia gola miały miejsce w drugiej części gry. Najpierw pojedynek z 16-letnim Kuczmą wygrał Bereza. W odpowiedzi szczęście nie dopisało Możdżechowi, który także nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Gospodarze piłkę meczową mieli w końcówce. Po zagraniu Stuczyka w sytuacji sam na sam z Kretkowskim znalazł się Kauch. Napastnik Orli starał się przelobować golkipera ze Strzegomia, ale trafił wprost w niego. - Pozostaje mały niedosyt, ale wynik nie krzywdzi żadnej ze stron. Do poziomu meczu dostosowali się także arbitrzy - chwalił Piotr Bolkowski. - Moja drużyna prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz zagrała w takim składzie, który wymusiła sytuacja kadrowa. Chciałbym podkreślić i jednocześnie pochwalić pracę arbitra głównego i jego dwóch asystentek. Cała trójka spisała się bardzo profesjonalnie i obiektywnie prowadziła zawody. Życzyłbym sobie takich sędziów w każdym spotkaniu - wtórował trener Jarosław Krzyżanowski.

ORLA WĄSOSZ - AKS STRZEGOM 0:0

Żółte kartki: Bojanowski, Gęstwa, Węglarz.
Sędziowali: Sebastian Tarnowski jako główny oraz Karolina Pawlak i Paulina Świderska (Wrocław).
Widzów: 150.

ORLA: Bereza - Rosa, Stuczyk, Jurga, Makieła, Gęstwa, Kendzia, Węglarz (70 Kauch), Sobieraj, Bojanowski (62 Birk), Możdrzech.
AKS: Kretkowski - Durajczyk, Krupnik, Gołąbek, Sabat, J. Krzyżanowski, Domaradzki, D. Krzyżanowski, Alwin, Kuczma (60 Nitarski), A. Wasilewski.

GB