W Piechowicach emocje do ostatnich minut
Garstka najwierniejszych kibiców piechowickiej Lechii obejrzała dzisiaj bardzo dobre i emocjonujące spotkanie, zakończone zwycięstwem ich pupili 3-2. Wygrana cenna, tym bardziej, iż rywalem ekipy trenera Marcina Ramskiego był zawsze groźny Piast Bolków.
Na pierwszą bramkę fani czekali do 25-ej minuty. Piłkę na środku boiska przejął Radosław Paradowski, przebiegł z nią 20-30 metrów i z linii pola karnego uderzył nie do obrony. Bolkowianie odpowiedzieli tuż przed przerwą. W zamieszaniu przytomnością umysłu błysnął Grzegorz Korendał i było 1-1. Ten sam zawodnik dał Piastowi prowadzenie w 60-ej minucie. Mimo to gospodarze nie tracili na dobry wynik. Ich upór przyniósł powodzenie w 82-ej minucie. W rogu pola karnego Wojciech Paradowski ograł dwóch bolkowian i uderzeniem w długi róg zmusił do kapitulacji golkipera Piasta. Dwie minuty przed końcem Radosław Palewicz zacentrował piłkę na przedpole bramki gości, gdzie W. Paradowski uderzeniem głową zapewnił swojej drużynie komplet punktów.
- To był niezły i ciekawy mecz z obu stron. Nie brakowało w nim emocji i walki oraz sytuacji bramkowych. Dziękuję chłopakom za to, że pokazali charakter i nie odpuszczali do ostatniego gwizdka sędziego. Myślę, że zasłużyliśmy na wygraną jedną bramką - podsumował mecz Marcin Ramski.
LECHIA PIECHOWICE - PIAST BOLKÓW 3-2 (1-1)
Bramki: 1-0 R. Paradowski 25', 1-1 Korendał 40', 1-2 Korendał 60', 2-2 W. Paradowski 82', 3-2 W. Paradowski 87'.
Żółte kartki: Szalej oraz Korendał.
Sędziowali: D. Sasiela jako główny oraz B. Kowalski i W. Bocheński.
Widzów: 20.
LECHIA: Patkowski - Myjak, Mackiewicz, Szalej, Misiura, W. Paradowski, Palewicz, Morański, Kwiatkowski, R. Paradowski (90' Reich), Pietrzykowski (89' Walczak).
PIAST:
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży