Łużyce zwyciężyły beniaminka z Giebułtowa

Łużyce Lubań odniosły szóste zwycięstwo w sezonie. Ekipa trenera Rafała Wichowskiego po sukcesie w Lwówku Śląskim tym razem ograła Sudety Giebułtów. Faworytem spotkania byli goście, którzy byli podrażnieni stratą punktów za wysoko wygrany mecz z Orlikami (wynik zweryfikowano z 10:2 na 0:3vo). Ponadto beniaminek z Giebułtowa nie mógł szybko na to zdarzenie odpowiedzieć, gdyż w ostatniej kolejce pauzował. Gospodarze starcie z wymagającym rywalem rozpoczęli obiecująco. Po akcji Damiana Bojdzińskiego piłkę ręką w polu karnym dotknął Sebastian Andruchów. Prowadzący mecz Piotr Tośko wskazał na 11m a Mateusza Gilewskiego po chwili pokonał Jakub Kościecha. - Miałem piłkę na rękawicy - rzucił w przerwie spotkania bramkarz Sudetów. Nim piłkarze zeszli na przerwę Andruchów mógł się zrehabilitować. Piłkę po jego strzale wzrokiem odprowadził Adam Kuligowski, ale ta na jego szczęście minęła słupek. - Zdobyty gol pozwolił nam cofnąć się do obrony. Na boisku było dużo walki. Dziękuję chłopakom, bo spotkanie kosztowało ich dużo zdrowia - przyznał Rafał Wichowski, trener Łużyc. Po zmianie stron inicjatywa należała do gości. Sudety próbowały zagrażać bramce lubanian głównie po stałych fragmentach gry. W zagraniach piłkarzy gości brakowało jednak dokładności. Kilka razy w bramce dobrze zachował się także Kuligowski. - Mecz był dla nas bardzo ciężki. Przed spotkaniem wiedzieliśmy, że zabraknie w naszym składzie kilku zawodników. Wierzymy jednak w umiejętności chłopaków, którzy ich zastąpili. Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie wygrywać z drużynami z czołówki tabeli. Dzisiaj cieszymy się z wygranej z Sudetami, a od jutra skupimy się na Orlikach - powiedział po meczu Łukasz Rogalski, kapitan Łużyc. W gorszych nastrojach był Bartosz Wichuła, zawodnik Sudetów. - Mieliśmy przewagę i podchodziliśmy pod pole karne rywali. Dobrze konstruowaliśmy akcje, ale nie oddawaliśmy strzałów. Łużyce natomiast gryzły trawę i to był przepis na sukces w dzisiejszym meczu.

ŁUŻYCE - SUDETY 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Kościecha (10-karny).
Żółte kartki: Gawroniuk, Piaśnik oraz Kras.
Sędziował: Piotr Tośko.
Widzów: 150.

Łużyce: Kuligowski - Stoń, Piaśnik, Rogalski, Łotecki, Wichowski, Misiurek, Gawroniuk, Kościecha (77 Gustafiak), Bojdziński, Grygo.
Sudety: M. Gilewski - Chlabicz (53 Tyszkowski), Piechno, Pieśkiewicz (77 Rymer), Wichuła, Taran, Szczęsny, Andruchów, J. Gilewski, Panek (65 Rewers), Kras.

(GB)
foto: GB