Spóźniony finisz Olimpii

Bez punktów wracają ze Zdzieszowic do Kowar piłkarze Olimpii. W meczu z Ruchem zanosiło sie na pogrom biało - zielonych, bowiem gospodarze prowdzili już 4-0. Końcówka to dobra postawa podopiecznych trenera Ołeksija Tiereszczenki, którzy zdobyli trzy gole. Na doprowadzenie do remisu niestety nie starczyło im czasu.
Wynik spotkania otworzył w 38-ej minucie Jarosław Wieczorek. Był to jedyny gol do przerwy. Po wznowieniu gry Ruch z miejsca zaczął punktować Olimpię. Najpierw do bramki gosći trafił Michał Bachor, a w kolejnych dwa razy na listę strzelców wpisał się Dawid Czapliński. Piłkarze z Kowar nie załamali się, przeciwnie wstali z kolan i pogrozili palcem gospodarzom. W 83-ej minucie bramkarza Ruchu pokonał Adrian Zieliński. Trzy minuty później z bramki cieszył się Raivis Vitolnieks, w doliczonym czasie gry o gola postarał się Mateusz Baszak.

Piotr Kuban