Smutne nastroje w Wykrotach
Zamet doczekał się premierowej wygranej. W 12. min wynik meczu strzałem z półwoleja otworzył Drabik, któremu asystował Niegot. Goście wyrównali w 25. min. Roman obsłużył podaniem Łojkę, ten zagrał piłkę do Kojdera, który technicznym strzałem posłał piłkę pod poprzeczkę. Losy meczu rozstrzygnęły się tuż po przerwie. Niegot drugi raz wykorzystał błąd gości w formacji obronnej, dograł piłkę do Pilarka a ten dopełnił formalności. Wygrana gospodarzy mogła być okazalsza, ale Drabik nie zdołał pokonać Skóry z rzutu karnego. - Chwilę później rywale mieli rzut wolny, ale na szczęście skończyło się dla nas na strachu. Bardzo cieszymy się z sukcesu i faktu, że udało nam się pozbierać po niedawnej klęsce w Wąsoszu. Mam nadzieje, że czeka nastej jesieni jeszcze sporo wiele fajnych spotkań - powiedział po meczu Eugeniusz Kulesza, kierownik Zametu. W dużo gorszych nastrojach był Grzegorz Roman. - Nie chcę tłumaczyć naszych niepowodzeń faktem, że cały czas kogoś w naszych szeregach brakuje. Przegraliśmy piąty mecz z rzędu. Jesteśmy przybici - martwił się szkoleniowiec Piasta.
ZAMET PRZEMKÓW - PIAST WYKROTY 2:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Drabik (12), 1:1 Kojder (25), 2:1 Pilarek (48). Żółte kartki: Pilarek, Szymkowiak, Drabik, Piech oraz Ziółkowski, Drozd. Sędziowali: Łukasz Sobiło jako główny oraz Marcin Paszkiewicz i Michał Jasiński (Legnica). Widzów: 250.
ZAMET: Kraska - Piech (67 Koban), Urbaniak, Kwiatkowski, Sykuła, Białocerkiewicz, Drabik, Szymkowiak, Pilarek (80 Krawczyk), Niegot (90 Matkowski), Kunz.
PIAST: Chochel (71 Skóra) - Andre, Engel (74 Prażmowski), Krawczyk, Roman, Kojder, Ziółkowski, Drozd, Leo, Urbaniak, Łojko.
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży