Pechowa porażka GKS-u

Sparta spotkanie z GKS rozpoczęła obiecująco. - Mecz układał się przyzwoicie. Kontrolowaliśmy spotkanie na początku i próbowaliśmy konstruować akcje. Mieliśmy przewagę, ale to rywale po naszym błędzie zdobyli gola - ocenił Paweł Żmudziński, trener Sparty. Gości na prowadzenie w 27. min wyprowadził Biały. Sparta chciała szybko wyrównać. - Chyba nawet za bardzo chcieliśmy, bo zapominaliśmy o obronie. Przez to nadziewaliśmy się na kontry, po których rywale mogli strzelić kolejne bramki. Dopisywało nam jednak szczęście - zauważył szkoleniowiec klubu z Grębocic. Kumulacja szczęścia gospodarzy spotkała w końcówce. 5 minut przed końcem wyrównał Duda, a w doliczonym czasie gry rezultat ustalił Smoliński. - Zagraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie. Zespół walczył z wielkim zaangażowaniem. Niestety zawodziła nas skuteczność. Nie wykorzystaliśmy pięciu sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Zemściło się to w końcówce. Liczę, że przy takiej grze mamy szansę zapunktować w kolejnych spotkaniach - powiedział Krzysztof Kaliciak, trener GKS.

SPARTA GRĘBOCICE - GKS WARTA BOLESŁAWIECKA 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Biały (27), 1:1 Duda (85), 2:1 Smoliński (90+1).
Sędziowali: Szymon Sztukowski jako główny oraz Dariusz Czechowski i Arkadiusz Dołęga (Jelenia Góra).
Widzów: 150.

SPARTA: Kubik - Gniewosz, Łojewski (75 Opiłowski), Robacki, Kucner (60 Kubik), Duda, Wolski, Gródecki, Żmudziński, Szala, Smoliński.
GKS: Mucha - Kraśnicki, Spychalski, Głowacki, Buchowski, Krzysik, Krzeszowiec, Kliwak, Bernat, K. Wojciechowski (85 Bernacki), Biały (70 Kapecki).

GB