AKS pokonał Nysę
Pierwsza połowa bezapelacyjnie należała do gospodarzy. Przewagę AKS udokumentował A. Wasilewski, który w 33. min nie dał bramkarzowi Nysy szans na skuteczną interwencję. Ten sam piłkarz tuż przed przerwą został sfaulowany przez Kościuka w polu karnym. Sam poszkodowany po chwili wymierzył sprawiedliwość. Po zmianie stron zgorzelczanie zagrali odważniej i zdołali strzelić kontaktowego gola. Strzegomianie szybko opanowali jednak sytuację i odbudowali dwubramkową przewagę. W 71. min wynik ustalił wprowadzony po przerwie M. Wasilewski. - Cieszę się i z wyniku, i ze stylu. AKS pokazał, że może wygrywać także u siebie, w co niektórzy już zaczęli powątpiewać. Na drugą połowę nie wyszli zgłaszający drobne urazy: Domaradzki oraz Szerszeń i niepotrzebnie na boisku wkradło się trochę nerwowości. Po krótkiej chwili wszystko wróciło jednak do normy. Cieszę się ze skuteczności braci Wasilewskich, którzy strzelają aż miło. Mamy trzech bardzo dobrych napastników i muszę nimi rotować, by w różnych konfiguracjach grali ze sobą na boisku - powiedział po meczu Jarosław Krzyżanowski, trener AKS.
AKS STRZEGOM - NYSA ZGORZELEC 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 A. Wasilewski (33), 2:0 A. Wasilewski (44-karny), 2:1 Rachański (60), 3:1 M. Wasilewski (71).
Sędziowali: Mateusz Maj jako główny oraz Jakub Orliński i Jakub Krawczun (Wrocław).
Widzów: 250.
AKS: Kretkowski - Durajczyk, Gołąbek, Sudoł, Sabat, Krupnik (60 Sobczak), Domaradzki (46 Dominiak), Szerszeń (46 Uszczyk), Alwin, A. Wasilewski (80 D. Krzyżanowski), Kloc (55 M. Wasilewski).
NYSA: Franaszczuk - Kościuk, Łuszczyk, Monik, Aftyka, Witowski (75 Kaczmarek), Sareło, Jaworski, Rachański (88 Masłowski), Machowski, Czajkowski (83 Winczarowski).
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży