Z Górnikiem do jednej bramki

Małe piekiełko na stadionie przy Lubańskiej zgotowali dzisiaj Górnikowi Wałbrzych trampkarze Karkonoszy Jelenia Góra, gromiąc gości 8-0. Wynik ten to najniższy wymiar kary, bo sytuacji biało - niebiescy stworzyli sobie na wygraną różnicą kilkunastu goli.
Wynik meczu otworzył Mikołaj Milewski już w 5-ej minucie. Później dwa razy sposób na bramkarza Górnika znalazł Brajan Kułakowski. Ten sam zawodnik na początku drugiej połowy skompletował hat-tricka ładnym technicznym uderzeniem. Gol na 5-0 to akcja klasy światowej zakończona główką Milewskiego. W końcówce rywali dobili Łukasz Ranecki x2 i jeszcze raz Kułakowski.
- Z zadowoleniem i pokorą podchodzimy do dzisiejszego wyniku. Jesteśmy świadomi, że jest przed nami jeszcze dużo pracy. Paradoksalnie bardziej zadowolony byłem z gry przeciwko Kuźni Jawor. Dzisiaj przy wyniku 3-0 do przerwy wkradło się za duże rozprężenie w naszych poczynaniach, co przyniosło zbyt chaotyczną i indywidualną grę w wielu fragmentach - powiedział po meczu Bartek Wiatrzyk, trener Karkonoszy.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - GÓRNIK WAŁBRZYCH 8-0 (3-0)

Bramki: 1-0 Milewski 5', 2-0 Kułakowski 25', 3-0 Kułakowski 28', 4-0 Kułakowski 45', 5-0 Milewski 48', 6-0 Ranecki 65', 7-0 Kułakowski 68', 8-0 Ranecki 69'.
Sędziowali: Lesław Olejraczyk i Grzegorz Soroka.

KSK: Niżnik - Kołodziej, Kamiński, Bartecki, Tokarz, Mazur, Siudak, Sołtysiak, Milewski, Tomaszewski, Ranecki. Rezerwowi: Kułakowski, Śliwiński, Żurawski, Pajorski, Chorągwicki.
GÓRNIK: Ankiel - Krynicki, Czornij, Kępowicz, Okupny, Pazik, Sawuła, Walda, Wujda, Piechaczek, Łebek. Rezerwowi: Andrzejczak, Nikiel, Świętanowski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban