Olimpia pękła w końcówce
Z pustymi rękami wrócili dzisiaj do Kowar piłkarze Olimpii. Beniaminkowi zabrakło sekund, by skasować jeden punkt. W ostatniej akcji meczu sprzątnął go im sprzed nosa Jakub Jakóbczyk.
Mecz odbył się w Oławie, gdzie Ślęza została wygnana z Wrocławia na banicję. Żółto - czerwoni od początku starali się narzucić gościom swoje warunki gry. Nie brakowało sytuacji bramkowych, jednak szwankowała skuteczność. Źle ustawiony celownik miał m.in. Maciej Firlej, który kilka razy miał szansę na pokonanie Marcina Chrobaka. W 26-ej minucie niezdecydowanie kowarskiego golkipera zakończyło się jego przewinieniem. Poszkodowany był Jakóbczyk i to on ustawił piłkę w odległości 11-tu metrów od bramki kowarzan. Jak się okazało po chwili, nie trafił w nią. Do przerwy bez bramek.
Po zmianie stron gra się nieco wyrównała. Również goście mieli coś do powiedzenia w ofensywie, ale Damian Chajewski i Daniel Gałach nie potrafili umieścić piłki w bramce wrocławian. Ślęza nie odpuszczała, ale jej zawodnicy nadal nie mogli znaleźć sposobu na Chrobaka. Dopiero w ostatniej akcji meczu Jakóbczyk ustalił jego wynik na 1-0.
ŚLĘZA WROCŁAW - OLIMPIA KOWARY 1-0 (0-0)
Bramki: 1-0 Jakóbczyk 90'+3'.
Żółte kartki: Mańkowski oraz Michałek.
Sędziowali: Marcin Celejewski jako główny oraz Dawid Kuraszkiewicz i Kamil Onichimowski.
Widzów: 150.
ŚLĘZA: Krawczyk - Molski, Kluzek, Mańkowski, Olejniczak, Firlej (89' Brzęczek), Niewiadomski, Korytek, Bohdanowicz, Traczyk (60' Robel), Jakóbczyk.
OLIMPIA: Chrobak - Smoczyk, Bębenek, Chajewski, Jaros (75' Gargas), Malarowski, Kosmacovas, Zatylny (38' Kraiński), Vitolnieks, Gałach (62' Michałek, 83' Rudnicki), Baszak.
Piotr Kuban
Dariusz Parossa - Ślęza Wrocław
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży