O. Tiereszczenko: - Liczyłem na 12 punktów w czterech meczach

Minęło kilka dni od III-ligowego debiut Olimpii Kowary. Biało - zieloni zremisowali w Brzegu ze Stalą 3-3, teraz ponownie zagrają na wyjeździe, tym razem w Oławie ze Ślęzą Wrocław. O nastroje przed meczem z żółto - czerwonymi zapytaliśmy trenera kowarzan Ołeksija Tiereszczekę: - Jedziemy do Oławy żeby wygrać ze Ślęzą Wrocław. Założyłem sobie, że w pierwszych czterech meczach zdobędziemy 12 punktów. Niestety po remisie w Brzegu jest to już nieaktualne, ale liczę na zwycięstwa w następnych spotkaniach. Nie mówiłem o tym głośno, rozmawialiśmy tylko w szatni z chłopakami. Stać ich na to, żeby podbić tą ligę. W IV lidze wygrywaliśmy od początku, teraz chcemy tego samego. Ja w nich wierzę.
- Na przygotowanie drużyny miałem praktycznie 10 dni. Mimo to wytrzymaliśmy w ten upał to wysokie tempo i byliśmy blisko osiągnięcia celu. Chłopcy wypełnili założenia taktyczne tak jak chciałem. Prowadziliśmy 2-0, później 3-2, zanosiło się, że sięgniemy po trzy punkty. Niestety nieporozumienie w końcówce dało rywalom rzut karny i remis. Szkoda, bo mieliśmy też inne sytuacje bramkowe i sytuacja z karnym mogła nie mieć znaczenia - wspomina mecz ze Stalą trener z Kowar.
W Brzegu w barwach Olimpii zadebiutował trzykrotny reprezentant Łotwy Jevgēņijs Kosmačovs. Jak jego występ ocenił Tiereszczenko? - To bardzo doświadczony zawodnik, chciałem mieć kogoś kto pokieruje grą w środku boiska. On jeszcze nie wie jak gra się w Polsce, ale to bardzo mądry chłopak i szybko się uczy. Posiada wielkie umiejętności i zrobił dla nas przewagę, strzelił dwa gole, co więcej chcieć w debiucie. Jestem przekonany, że z każdym meczem będzie rósł w siłę i może być wielką gwiazdą tej ligi - chwali Łotysza szkoleniowiec.

Piotr Kuban