Włókniarz jak Portugalia

Włókniarz pierwszy raz w historii klubu trzeci sezon z rzędu będzie występował w czwartej lidze. Nawet za najlepszych lat mirszczanom się to nie przydarzyło. - Nikt za jakiś czas nie będzie pamiętał, że utrzymaliśmy się dopiero po meczu barażowym. Portugalia też jest w finale i nie uczyniła tego w najlepszym stylu - powiedział Jarosław Wichowski, trener Włókniarza. Piłkarze treningi rozpoczynają 12 lipca. Na zajęciach na pewno nie pojawi się Daniel Becker, który wyjeżdża do pracy do Niemiec i przynajmniej przez jakiś czas będzie poza zespołem. Paweł Niemienionek z kolei podczas barażowego spotkania złamał kość promieniową. Z problemami zdrowotnymi boryka się też Jakub Dasiak Ado STK GKS Kobierzyce przenosi się najlepszy gracz Włókniarza minionego sezonu - Jacek Jasiński. - Rozmawiamy z kilkoma zawodnikami. Hitów jednak nie ma się co spodziewać, gdyż nie możemy równać się z klubami, które rzucają pieniążkami na lewo i prawo. Stawiamy na zawodników, którzy grają dla przyjemności i promocji własnego nazwiska. Mimo swoich kłopotów liczę, że uda nam się powalczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie - podkreślił Jarosław Wichowski. Mirszczanie rozegrają sparingi z Karkonoszami Jelenia Góra (16.07), Falubazem Zielona Góra CLJ (23.07) oraz SC Gitter (30.07).

GB