Piast Wykroty pokonał imiennika

Gospodarze na punkty w starciu z imiennikiem z Dziwiszowa musieli się solidnie napracować. Zespół trenera Dariusza Michałka umiejętnie się bronił i długo utrzymywał dla siebie korzystny wynik. Olczyk skapitulował dopiero po godzinie gry kiedy nie zdołał obronić uderzenia Ziółkowskiego. 20 minut przed końcem rezultat ustalił będący w formie Urbaniak. - W pierwszej połowie mocno się męczyliśmy. Nic nam nie wychodziło. Duża w tym zasługa rywali, którzy dobrze grali w defensywie. Uważam, że kluczowa dla losów meczu była interwencja Bartka Mielnika. Przy stanie 0:0 wślizgiem wygarnął w polu karnym piłkę pędzącemu na naszą bramkę rywalowi. Udało nam się nie stracić gola a później sami go zdobyliśmy. Cieszymy się z wygranej zwłaszcza, że nie było lekko - ocenił po meczu Grzegorz Roman, piłkarz Piasta.

WYKROTY - DZIWISZÓW 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Ziółkowski (60), 2:0 Urbaniak (70).
Sędziował: Łukasz Nalepa.
Widzów: 150.

WYKROTY: Purta - Adnruchów, Kret, Paruch (46 Mielnik), Drozd, Kurek, Ziółkowski (75 Kojder), Krawczyk (67 Kliwak), Turko, Roman, Urbaniak.
DZIWISZÓW: Olczyk - Banaś (60 Mężyk), Denis, Turczyk, Dudek, Kieć, Podobiński, Kik (80 Rzepecki), Zyner, Saniuk, Woźniczka.

GB