Pogoń załatwiła sprawę po przerwie
W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiał Włókniarz, który udanie chciał się pożegnać ze swoimi kibicami. Wynik meczu w 19. min otworzył Wichowski. - Tak naprawdę nie ma się czym chwalić. Powinienem strzelić trzy gole bo były ku temu znakomite okazje - narzekał trener Włókniarza. Po zmianie stron Pogoń ruszyła do odrabiania strat. Goście dopięli swego tuż po wznowieniu gry za sprawą trafienia Kotwy. Ekipa z Oleśnicy przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami czego efektem był zwycięski gol Miodka. - W pierwszej części graliśmy zbyt bojaźliwie. Rywale mieli dużo miejsca i tworzyli sytuacje. Na całe szczęście mieliśmy w bramce Kacpra. Po zmianie stron było już dużo lepiej. Chłopcy grali agresywnie i stanęli na wysokości zadania. Szacunek, ze potrafili się zmobilizować i wygrać kolejny mecz - powiedział Marcin Jurasik, trener Pogoni.
WŁÓKNIARZ MIRSK - POGOŃ OLEŚNICA 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Wichowski (19), 1:1 Kotwa (46), 1:2 Miodek (74).
Żółte kartki: Ł. Niemienionek, Juźwik oraz Kruszyński, Kotwa.
Sędziował: Radosław Kasprzyk (Wrocław).
Widzów: 250.
WŁÓKNIARZ: Swarzyński - Ł. Niemienionek, Kowalski, Jóźwik (65 Górny), Becker, Jasiński, Grygiel (75 Sz. Morzecki, 85 Pogodziński), Badura, P. Niemienionek, B. Morzecki, Wichowski.
POGOŃ: Rogala - Koselski, Siódmiak, Miodek (90+2 Gryglicki), Kotwa, Michalewski, Kluziak, Szymczak Kruszyński (88 Czernatowicz), Górny (65 Karga), Leszczyński (60 Śmigielski).
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży