Czerwony remis w Strzegomiu

Zespół z Ząbkowic Śląskich pierwszy cieszył się z gola. W 39. min po zagraniu Okrojka na listę strzelców wpisał się Kuriata. W 41. min przyjezdnym nie było już do śmiechu. Drugą żółtą kartkę zobaczył Okrojek i musiał opuścić boisko. Sytuacja w ekipie gości wywołała sporą nerwowość. - Uważam, że to Damian był ewidentnie faulowany. Tymczasem sam zobaczył kartkę - przyznał trener Arkadiusz Albrecht, który po chwili także został odesłany przez sędziego na trybuny. Grający w osłabieniu Orzeł starał się bronić korzystnego dla siebie wyniku. AKS przejął inicjatywę i atakował. Do wyrównania nie zdołali doprowadzić Alwin, Kloc, Sobczak, D. Krzyżanowski, Nitarski, Demirow oraz Wasilewski. Gospodarze domagali się również podyktowania rzutu karnego za zagranie piłki ręką przez jednego z obrońców gości. Gwizdek arbitra jednak milczał. W 77. min strzegomianie dopięli wreszcie swego. Po świetnej centrze Demirowa z prawego skrzydła gola strzelił Kloc. Gospodarze także kończyli mecz w osłabieniu, gdyż czerwoną kartkę za protesty otrzymał Alwin. - Nie mam w zwyczaju komentować pracy sędziów, ale rozjemca tego spotkania w dwóch sytuacjach nas po prostu skrzywdził. Nie podyktował jedenastki za rękę w polu karnym, a do tego doliczył tylko 2 minuty do regulaminowych 90. Powinno być ich co najmniej 5 - podsumował Jarosław Krzyżanowski, trener AKS.

AKS STRZEGOM - ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Kuriata (39), 1:1 Kloc (77).
Czerwone kartki: Alwin (niesportowe zachowanie) oraz Okrojek (33 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Okrojek.
Sędziował: Przemysław Bartoś (Wałbrzych).
Widzów: 300.

AKS: Słowik - Sabat, Szymczyk, Bęś, Borek, Krupnik (60 Górowski), D. Krzyżanowski (70 Wasilewski), Nitarski (50 Kloc), Sobczak, Alwin, Demirow.
ORZEŁ: Czarnecki - Majewski, Górski, Śleziak, Fudali, Czachor, Drańczuk, Okrojek, Kuska, Gerlach, Kuriata.

GB