Kowary świętują awans
Piłkarze kowarskiej Olimpii śrubują swój IV-ligowy rekord zwycięstw. Pomimo rozprężenia spowodowanego uzyskaniem tydzień temu III-ligowego awansu, biało - zieloni potrafili pokonać GKS Kobierzyce 1-0. To 26 wygrana Olimpii w bieżących rozgrywkach.
Mecz zgromadził rekordową w tym sezonie publiczność. 700 osób miało okazję przywitać brawami swoich pupili. Szacunek rywalowi okazali też goście. Trener Marcin Krzykowski i jego podopieczni pokazali klasę ustawiając szpaler na wyjście gospodarzy.
Spotkanie mogło rozpocząć się po myśli miejscowych, bo Mateusz Baszak po stałym fragmencie gry był bliski pokonania uderzeniem piłki głową Adriana Rybakowskiego. Później na długi okres wydarzenia boiskowe zdominowali kobierzyczanie. To oni prowadzili grę i operowali piłką w środku pola, jednak ich poczynania nie przynosiły sytuacji bramkowych. W 41-ej minucie w zamieszaniu pod bramką kowarzan piłkę ręką dotknął Patryk Bębenek, ale gospodarzom się upiekło, bo sędzia Marcin Tomalski nie zauważył tego przewinienia. Chwilę później za sprawą Raivisa Vitolnieksa na stadionie zapanowała euforia. Łotysz na linii pola karnego przyjął piłkę na klatkę piersiową i uderzeniem z woleja dał prowadzenie 1-0.
Vitolnieks tuż po przerwie mógł podwoić swój dorobek, ale piłka po jego główce wylądowała na poprzeczce. Była to jedna z niewielu klarownych sytuacji w drugiej części spotkania. Gra była względnie wyrównana, pod koniec meczu inicjatywę przejęli ponownie goście, jednak Ołeksij Kazakov nie zamierzał dzisiaj kapitulować i zachował czyste konto do ostatniej akcji.
Po ostatnim gwizdku arbitra rozpoczęła się feta. Na murawie pojawili się kibice, polały się szampany, a bąbelkowej kąpieli nie uniknęła nawet burmistrz Bożena Wiśniewska. Mnóstwo osób paradowało w okolicznościowych koszulkach. Zarząd klubu obdarował też fanów okolicznościowymi piłkami z podpisami piłkarzy, zaprosił też na wspólną biesiadę z zespołem, gdzie raczono się złocistym płynem i konsumowano grillowane kiełbaski.
OLIMPIA KOWARY - GKS KOBIERZYCE 1-0 (1-0)
Bramki: 1-0 Vitolnieks 44'.
Sędziowali: Marcin Tomalski jako główny oraz Damian Adamowicz i Mateusz Banaszak.
Widzów: 700.
OLIMPIA: Kazakov - Smoczyk, Bębenek, Kraiński (85' Szaraniec), Baszak (76' Kloczkowski), D. Malarowski (56' Zatylny), M. Malarowski (50' Gałach), Chajewski, Szujewski (70' Han), Vitolnieks (50' Krupa), Gargas.
GKS: Rybakowski - Bielski, Dudziak, Wołczek, Pasek (46' Żbik), Flejterski, Szefner (87' Ociesa), Zgoda, Rokicki (55' Jamrozowicz), Dumański (46' Kaczmarek), Rybiński (85' Błachut).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży