Efekt nowej miotły zadziałał

Pogoń w środku tygodnia w zaległym meczu poległa z Orkanem (1:7). Chwilę po spotkaniu do dymisji podał się trener Ryszard Pietraszewski. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajął dotychczasowy asystent Marcin Jurasik. Gospodarze podeszli do meczu zmotywowani i wygrali zasłużenie. Losy spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie. Pogoń na prowadzenie w 18. min uderzeniem głową wyprowadził Miodek. 5 minut przed przerwą wyrównał Żyłka. Wynik tuż przed przerwą strzałem z rzutu karnego, podyktowanym za faul na Kruszyńskim, ustalił Kotwa. - Zagraliśmy słabszy mecz i trzeba oddać rywalom, że wygrali zasłużenie. Byli zdeterminowani i osiągnęli swój cel - przyznał Zbigniew Mika, kierownik Bielawianki.

POGOŃ OLEŚNICA - BIELAWIANKA BIELAWA 2:1 (2:1)

Bramki: 1:0 Miodek (18), 1:1 Żyłka (40), 2:1 Kotwa (44-karny).
Sędziowali: Radosław Kasprzyk jako główny oraz Patryk Ogrodnik i Dawid Krawiec (Wrocław).
Widzów: 150.

POGOŃ: Rogala - Górny, Gryglicki, Szymczak, Karga, Koselski, Siódmiak, Kluziak (70 Zięba), Kruszyński (78 Galik), Miodek (87 Michalewski), Kotwa.
BIELAWIANKA: Pełka - Łaski, Morasz, Kozaczenko, Tyc, Chęciński, Lechiocki, Malka (77 Włodek), Prokop, Żyłka, Ślepecki.

GB