Niepowodzenie Lotnika w Kobierzycach

Gospodarze objęli prowadzenie już w 27. sekundzie. Gospodarze odebrali piłkę na połowie jeżowian, następnie Rokicki dośrodkował piłkę w pole karne a efektowną główką popisał się Rybiński. - Rozmawiałem z wieloma osobami związanymi z klubem. Zgodnie uznali, że to chyba najszybszy gol w historii klubu - powiedział Marcin Krzykowski, trener STK GKS. Później na boisku nie działo się wiele ciekawego. Lotnik starał się rozbijać ataki rywali i liczyć na kontrataki. O losach meczu w 65. min rozstrzygnął Wołczek. Gol padł z rzutu karnego, który został podyktowany za faul na Rokickim. - Wygraliśmy i to cieszy. Z gry do końca już nie jesteśmy tak zadowoleni. Oczywiście lepiej wygrać po nienajlepszym stylu niż grać ładnie i przegrać. Dążymy aby było coraz lepiej zarówno jeśli chodzi o rezultaty jak i grę. Najsłabsi na boisku byli jednak sędziowie. Zostaliśmy wykartkowani a poza tym musimy zapłacić karę. Uważam, że z tych wszystkich napomnień należało nam się maksymalnie jedno - denerwował się Marcin Krzykowski.

STK GKS KOBIERZYCE - LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Rybiński (27 sekunda), 2:0 Wołczek (65-karny).
Żółte kartki: Flejterski, Mierzwa, Szefner, Rokicki, Wołczek oraz Madej, Suchanecki, Rudnicki.
Sędziował: Grzegorz Rola (Wałbrzych).
Widzów: 200.

STK GKS: Korny - Bielski Dudziak Wołczek Mierzwa, Flejterski, Szefner, Rokicki (88 Sokołowski), Ociesa (55 Dumański), Zgoda (70 Jamrozowicz), Rybiński.
LOTNIK: Maćkowski - Rudnicki, Madej, Białkowski, Bojanowski, Góral, Gołąb (60' Wyka), Dregan (85' Chmieliński), Pieńkowski (85' Stąpór), Suchanecki, Górgul.

(GB)