Pokaz siły kowarskiej Olimpii

Lider rozpoczął mecz z Granicą od mocnego uderzenia. Już w 1. min na listę strzelców wpisał się Gałach. Po chwili ten sam piłkarz kropnął w poprzeczkę. Granica odpowiedziała w kolejnej akcji. Pietkiewicz biegł z piłką w kierunku bramki gości ale tuż przed polem karnym został powstrzymany przez Kazakova. Ku zdumieniu gospodarzy arbiter nie dopatrzył się przewinienia i nie użył gwizdka. Później wydarzenia w pełni kontrolowali już kowarzanie. W 25. min po strzale Vitolnieksa piłka jeszcze odbiła się od słupka, ale już w 34. min ugrzęzła w siatce po uderzeniu Gałacha. W drugiej połowie wygraną Olimpii przypieczętowali Szujewski oraz Vitolnieks. - Wygrana na trudnym terenie w Bogatyni to dobry prognostyk przed spotkaniem z Sokołem. Widać, że chłopcy są w formie - zauważył Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii.

GRANICA BOGATYNIA - OLIMPIA KOWARY 0:4 (0:2)

Bramki: 0:1 Gałach (1), 0:2 Gargas (34), 0:3 Szujewski (78), 0:4 Vitolnieks (90).
Żółte kartki: Omelański, Gmyrek.
Sędziowali: Adam Karasewicz jako główny oraz Marcin Fajfer i Rafał Świerczek (Wrocław).
Widzów: 200.

GRANICA: Gawlik - Czap, Mikulski, Omelański, Fularz, Słomiak (75 Gmyrek), Mokijewski, Augustyn, Szydło, Więckiewicz, Pietkiewicz (60 Bartnicki).
OLIMPIA: Kazakov - Kraiński, Bębenek, Smoczyk, Chajewski, Baszak, D. Malarowski, Szujewski, Gałach (75 M. Malarowski), Vitolnieks, Gargas (80 Kędzierski).

(GB)