Emocjonujący hit w Jędrzychowicach

Apis Jędrzychowice zremisował z Piastem Wykroty 2-2. Goście po dwóch efektownych trafieniach Grzegorza Romana prowadzili już 2-0. Apis podobnie jak w niedawnej pucharowej konfrontacji z Olimpią Kowary wstał jednak z kolan.[more]
Spotkanie w Jędrzychowicach zapowiadało się bardzo ciekawie. -Zdajemy sobie sprawę z ciężaru gatunkowego spotkania. W przypadku wygranej nasza sytuacja przed kolejnymi meczami byłaby fantastyczna - przekonywał przed spotkaniem Grzegorz Roman, piłkarz Piasta. W głowach kalkulowali też sympatycy gospodarzy. W przypadku triumfu Apis zbliżyłby się do lidera z Wykrot na 4 punkty. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Na boisku było mało składnych akcji a w grze obu drużyn było sporo niedokładności. Pierwsi dogodną sytuację do zdobycia gola mieli gospodarze. Wojciech Glanc wstrzelił piłkę w pole karne a ta odbiła się od poprzeczki. - Dośrodkowywałem - obiektywnie stwierdził wyróżniający się na boisku piłkarz Apisu. Odpowiedź gości była piorunująca. Futbolówkę w polu karnym Gola zgrał głową do Romana a ten popisał się efektowną i skuteczną przewrotką. Ten sam piłkarz w 52. min zdecydował się na indywidualną akcję. Niczym tyczki slalomowe mijał kolejnych rywali a gdy ich już zabrakło bez namysłu kropnął do siatki. Wydawało się, że Apis już się nie podniesie. Stało się jednak inaczej. Miejscowi zaczęli przejmować inicjatywę i w 59. min złapali kontakt z rywalem. Piłka trafiła do Jurgowskiego a ten pokonał Purtę. Po chwili okazji do wyrównania nie wykorzystali Bryjak oraz Monik. Ten drugi po dośrodkowaniu W. Glanca z rzutu rożnego nieczysto trafił w piłkę i ta odbiła się od słupka. Gospodarze jednak nie rezygnowali. Po godzinie gry po zagraniu Jurgowskiego do remisu po 2 doprowadził W. Glanc. Wynik meczu już się nie zmienił choć okazji ku temu z obu stron nie brakowało. - Jesteśmy zadowoleni z osiągniętego rezultatu. Na ciężkim terenie w Jędrzychowicach jeszcze nie jedna drużyna z pewnością straci punkty. Przez sporą część meczu gospodarze nękali nas stałymi fragmentami i długimi piłkami. Często piłka gościła w naszym polu karnym. Jeśli chodzi o bramki - tak wyszło. Bardziej jestem zadowolony z drugiej bramki kiedy po indywidualnej akcji minąłem kilku rywali. Przy pierwszej przewróciłem się i piłka trafiła mnie w nogę - żartował po meczu zadowolony z wyniku Grzegorz Roman. - Nie było dzisiaj wielkiej piłki. Był za to wielki piłkarz. Grzesiek pokazał klasę i udowodnił ile znaczy dla swojego zespołu. Przygotowywaliśmy się na niego, miał indywidualne krycie a mimo tego zrobił różnicę. Potem powtórzyła się sytuacja z pucharowego meczu z Olimpia Kowary. Po stracie dwóch bramek zdołaliśmy doprowadzić do remisu. Szkoda, że tym razem nie było nam dane strzelać rzutów karnych (śmiech). Remis jest wynikiem sprawiedliwym - powiedział po meczu Gerard Jurewicz, trener Apisu.

APIS JĘDRZYCHOWICE - PIAST WYKROTY 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Roman (32), 0:2 Roman (52), 1:2 Jurgowski (59), 2:2 W. Glanc (63).
Żółte kartki: Pirszel, Monik, Matusewicz oraz Kliwak.
Sędziował: Adam Trudziński.
Widzów: 200.

Apis: Siłakowski - Siciński, Bystryk, Pirszel (61 Iwanowski), P. Glanc, Bryjak, Jurgowski, Matusewicz (68 Ohagwu), Monik, Kiewra, W. Glanc.
Piast: Purta - Kret, Andruchów, Gola, Kurek, Drozd, Kliwak (46 Krawczyk), Ziółkowski (57 Kojder), Urbaniak, Roman, Paruch (75 Mielnik).

(GB)