Rozsądek w Nowej Rudzie

Treningi organizowane w przerwie zimowej przez trenera Krzysztofa Konowalczyka cieszyły się dużym zainteresowaniem. - Frekwencja rzeczywiście dopisywała. Regularnie miałem do dyspozycji od 60 do 100 procent kadry. Nierzadko na liście obecności widniały 22 podpisy - potwierdził szkoleniowiec Piasta. Podobnie jak w większości klubów także w Nowej Rudzie nie obyło się bez zmian kadrowych. Łukasz Tracz po okresie wypożyczenia wrócił do Nysy Kłodzko. Z drużyny odszedł także Jarosław Bagiński, który zrezygnował z gry w klubie. - Szkoda, że nie chciał z nami zostać. Pod koniec jesieni dobrze funkcjonował w zespole i wiązałem z nim spore nadzieje - nie krył szkoleniowiec Piasta. Do drużyny po wyleczeniu kontuzji wraca z kolei Krzysztof Mika. - Jest po zabiegu więzadeł krzyżowych. Zagrał już w kilku sparingach. Jak dojdzie do pełni formy będzie naszym mocnym punktem. Ponadto z wypożyczenia wrócił do nas środkowy obrońca Jacek Bala - powiedział Krzysztof Konowalczyk. W sparingach noworudzianie prezentowali się dobrze. - Zaczynamy wykonywać nakreślane założenia taktyczne. To co sobie założyliśmy na początku przygotowań teraz realizujemy. Widać to podczas odtwarzania spotkań na wideo. Jesteśmy zadowoleni, nie ma tak naprawdę się do czego przyczepić. Są jeszcze niuanse do drobnej korekty. Zazwyczaj pierwszą połowę rozgrywaliśmy tym samym składem a w drugiej kombinowaliśmy. To czasami kosztowało nas stratę bramek - podkreślił trener Piasta. - Sami sobie nie stawiamy konkretnego celu. Na pewno nie chcemy spaść. Nie jestem jednak minimalistą i w każdym kolejnym meczu będziemy chcieli grać o wygraną. Musimy się cieszyć z gry i wówczas powinno być dobrze - zakończył Krzysztof Konowalczyk.

(GB)