Jurkowski zamienił GKS na Sokoła
Sokół jest na ostatniej prostej jeśli chodzi o przygotowania do rundy wiosennej. Mimo starań trener Mirosław Drączkowski nie jest do końca zadowolony. Chodzi o stratę dwóch czołowych piłkarzy. - Doznaliśmy poważnych osłabień. Odeszli od nas Jacek Bąk i Michał Noga. Obaj wyjechali za granicę w celach zarobkowych - narzekał szkoleniowiec zespołu z Wielkiej Lipy. Ponadto klub zrezygnował z usług Bartosza Stępnia oraz Mariusza Bełkowskiego. Ten drugi prawdopodobnie wiosną będzie grał w Wołowie. W miejsce strat klub pozyskał kilku nowych graczy. Mowa o Macieju Jurkowskim (ostatnio STK GKS Kobierzyce), Wojciechu Kulasie (wychowanek Miedzi Legnica a ostatnio piłkarz KP Brzeg Dolny) i Karolu Wojtyle (KP Brzeg Dolny). W okresie przygotowawczym Sokół miał do swojej dyspozycji obiekty w Obornikach Śląskich - halę oraz boisko orlik. - Warunki atmosferyczne nie pozwalały trenować na naturalnym boisku. Ostatnio mieliśmy możliwość poćwiczyć w Środzie Śląskiej na dużej sztucznej nawierzchni - powiedział trener Drączkowski. Jego zespół rozegrał kilak gier kontrolnych, w których prezentował się różnie. Sokół zremisował z Lechią Dzierżoniów 2:2, uległ Polonii Stal Świdnica 0:1, Stali Brzeg 1:3, zremisował z KGHM ZANAM Polkowice 2:2, pokonał TOR Dobrzeń Wielki 6:2 oraz uległ Ślęzie Wrocław 1:5. - Graliśmy z bardzo mocnymi drużynami także do końca nie przykładam wagi do osiągniętych rezultatów. Mam jednak w pamięci mecz ze Ślęzą. Patrząc na grę porażka była troszeczkę za wysoka. Graliśmy dobrze przez większość spotkania. W końcówce przytrafiły nam się jednak proste błędy i straciliśmy trzy bramki - ocenił trener Sokoła. - Zimą pracowaliśmy głównie nad tym aby załatać dziurę po Michale Nodze, który jesienią strzelił 10 bramek i miał 6 asyst. Próbowaliśmy nowych wariantów i ustawień. M.in. sprawdzałem na jego pozycji Krzysia Michalskiego i Ernesta Balickiego. Liczę, że w miarę szybko sobie poradzą - dodał. W Wielkiej Lipie wszyscy myślą już o początku wiosny, po której sporo sobie obiecują. - Skupiamy się na całości, ale w głowie mamy pierwszy mecz. Obawiam się tylko czy mecz z Orłem dojdzie do skutku, bo na dzień dzisiejszy na boisku w Ząbkowicach Śląskich z tego co wiem leży jeszcze śnieg. Pogoda deszczowa także nie pomaga w osychaniu murawy. Mam nadzieję, że przez tydzień dużo w tej kwestii się zmieni. Nasza pozycja zobowiązuje aby walczyć o pierwsze miejsce. Mimo kadrowych roszad będziemy o tą lokatę zabiegać. Wiadomo, że Kowary także mają ambitny cel. Spekulować w tej chwili jak to wszystko się zakończy, to wróżenie z fusów. Wszystko zweryfikuje boisko. Mogę zapewnić, że do każdego meczu będziemy podchodzić na 100 procent - zakończył Mirosław Drączkowski.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży