Setki fanów świadkami wygranej Sudetów

Pewne zwycięstwo odnieśli dzisiaj we własnej hali koszykarze Sudetów. Gospodarze wygrali wszystkie kwarty, pozwalając rywalom z MKK Gniezno na wyrównaną walkę tylko krótkimi momentami. Nie ukrywajmy, końcowego sukcesu jeleniogórzan przed pierwszym gwizdkiem sędziego spodziewał się chyba każdy fan Sudetów, bo koszykarze z Wielkopolski to II-ligowy autsajder i do tej pory nie zaznali smaku zwycięstwa. Natomiast niespodzianką była na pewno frekwencja w hali im. Mariana Koczwary, bowiem wygraną Sudetów 88-63 oklaskiwały setki fanów. Bez wątpienia była to najliczniejsza widownia w tym sezonie, najprawdopodobniej w poprzednich rozgrywkach nie było też spotkania, które cieszyłoby się takim zainteresowaniem. To cieszy, tym bardziej, że dużą część trybun zajęli ludzi młodzi i bardzo młodzi. Miejmy nadzieję, że nie był to jednorazowy wyskok i w kolejnych spotkaniach trybuny zapełnią się w podobnym stopniu.
Magnesem dla kibiców był z pewnością show Mieszko Włodarczyka, który w przerwie meczu wyprawiał na parkiecie cuda z kilkoma piłkami naraz. Do hali powróciły też cheerleaderki z Gimnazjum nr 1. Był też darmowy popcorn dla kibiców ubranych w klubowe barwy. Do tego, co najważniejsze wygrana naszych koszykarzy, którzy godnie zakończyli sezon zasadniczy na własnym parkiecie. Aha, na koniec pierwszej połowy był też buzzer beater Łukasza Niesobskiego z drugiego końca boiska. Kapitalna sprawa! Oby częściej dane było nam obserwować takie fajerwerki w wykonaniu naszych graczy.

SUDETY JELENIA GÓRA - MKK GNIEZNO 88-63 (26-20, 23-19, 19-13, 20-11)

SUDETY: Drąg - 2, Wojciul - 20, Raczek - 4, Zuber - 3, Serbakowski, Niesobski - 26, Szymański, Kleinowski, Minciel - 13, Wilusz - 15, Walkowiak - 4, Rudnicki - 1.
MKK: Leśniczak, Szkopiński - 2, Kafarski - 12, Konwiński - 5, Golasiński - 5, Konowalski - 14, Bilski - 4, Dobrzycki - 18, Nocek - 3, Dyja.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban