W Raciborowicach interesują się utrzymaniem

Zespół z Raciborowic wiosną będzie chciał powalczyć o miejsce gwarantujące utrzymanie. W GKS starają się nie tylko ciężko pracować ale także budować dobrą atmosferę. Znajduje to potwierdzenie w dwóch pierwszych sparingach. Raciborowiczanie odnieśli przekonywujące zwycięstwa. W pierwszym rozbili Tatrę Krzeniów 9:5 (4:1). - Mimo że zagraliśmy w mocno osłabionym składzie, to mecz mógł się podobać. Rywal starał się dotrzymywać nam kroku, ale było widać różnicę. Błędy w defensywie wynikały raczej z braku zgrania, były też pomyłki indywidualne - relacjonował Mirosław Różycki, kierownik klubu. W drugim spotkaniu zespołowi z Raciborowic poszło jeszcze lepiej. GKS rozbił bowiem TS Parzyce 8:2 (3:1). - Goście grali dobrze tylko w pierwszej połowie. Trzeci gol w końcówce pierwszej połowy oraz czwarty w pierwszym kwadransie po przerwie sprawił, że z rywali uszło powietrze. Efektem tego były kolejne gole. Sparing bardzo pozytywny. Zawodnicy ponownie zagrali na grząskim, ciężkim boisku co pomogło w podbudowaniu formy fizycznej - zauważył Różycki, który wierzy w udaną wiosnę swojej drużyny. - Gdzie tak naprawdę jesteśmy pokażą ostatnie sparingi. Ostatnio ulegliśmy Czarnym Rokitki 0:2. Przed nami mecze z GKS Gromadka oraz świetnie radzącą sobie ostatnio Pogonią Świerzawa. Później spróbujemy sprawić niespodziankę w meczu Pucharu Polski. W porównaniu do jesieni drużyna z Raciborowic może doznać osłabienia. Do GKS Warta Bolesławiecka chce przenieść się Adrian Biały. W Raciborowicach zbytnio z tego faktu się nie cieszą i jednocześnie wierzą, że bramkostrzelny piłkarz przynajmniej wiosną zdecyduje się jednak nie zmieniać klubowych barw. Do drużyny ma natomiast wrócić dwóch zawodników, którzy wcześniej grali już w Raciborowicach - pomocnik i napastnik. - Staramy się inwestować w swoją młodzież. Liczymy, że co najmniej za trzy lata efekty tej pracy będą widoczne - zakończył Różycki.

(GB)