Stachowski: Będę kandydował na prezesa OZPN JG

Za trzy tygodnie środowisko piłkarskie okręgu jeleniogórskiego podsumuje ostatnie cztery lata działalności Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jeleniej Górze oraz wybierze nowe władze tej organizacji. Poprzednie wybory bez problemu wygrał obecny prezes Andrzej Kowal, który nie miał nawet kontrkandydata. W tym roku tak nie będzie, bowiem aplikować na to stanowisko zamierza Robert Stachowski, 35-letni prezes występującego w III lidze dolnośląskiej kobiet KS Orlik Jelenia Góra.
Jak mówi Stachowski, na walkę o prezesurę zdecydował się po rekonesansie telefonicznym. Obdzwonił większość klubów OZPN JG, a od swoich rozmówców usłyszał, że ludzie piłki nożnej chcą zmian. - Przedstawiłem się i poinformowałem o swoich zamiarach. Uważam, że zostałem ciepło przyjęty i słuchano mnie z zainteresowaniem. Niestety nie miałem danych kontaktowych do przedstawicieli wszystkich klubów, ale chcę je zdobyć i szybko to nadrobić - informuje.
Konwersacje telefoniczne to tylko część strategii Stachowskiego, który niedługo zamierza wyruszyć w trasę i spotkać się z przedstawicielami klubów piłkarskich. Wstępnie na mapie spotkań są cztery punkty: Jelenia Góra, Kamienna Góra, Brzeźnik oraz Gryfów Śląski. - Liczę, że te lokalizacje pozwolą na wybranie dogodnego terminu i umożliwią wszystkim chętnym spotkanie się ze mną. Odpowiem na każde pytanie. W najbliższym tygodniu podam dokładne daty - zapewnia prezes Orlika.
Na tę chwilę Stachowski jeszcze nie chce zdradzać sekretów swojego programu i sposobu prowadzenia związku. Mówi tylko, że chce zmian i nie wyobraża sobie, iż będzie to tylko instytucja prowadząca rozgrywki, nic nie wnosząca do rozwoju piłki nożnej w regionie. - Jest wiele sposobów na pozyskiwanie środków, zarówno w kraju jak i w Unii Europejskiej. Można to zrobić, tylko trzeba chcieć - przekonuje.
Kto razem z nim miałby przejąć władzę w związku i zająć biurka przy Złotniczej 8? Na razie nie chce podawać nazwisk, ale twierdzi, że rozmowy trwają i jest duża grupa zdolnych i młodych ludzi, gotowych pchnąć lokalny futbol na szerokie wody. - Na spotkaniach w terenie podam nazwiska. Jeszcze trochę cierpliwości - deklaruje kandydat na prezesa OZPN.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban