Pomysłu i werwy starczyło tylko do przerwy

Znakomicie rozpoczęły spotkanie z Ostrovią Ostrów Wielkopolski koszykarki MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra. Nasz zespół grał szybką, składną i co najważniejsze skuteczną koszykówkę, a efektem postawy podopiecznych trenerów Dariusza Tomasika i Jerzego Gadzimskiego była wygrana pierwsza kwarta 20-15. Mogło być jeszcze lepiej, jednak sekundę przed końcową syreną Monika Jasnowska rzutem rozpaczy trafiła za trzy punkty.
Początek drugiego starcia nadal napawał optymizmem kibiców naszych dziewczyn, które kontynuowały dobrą grę. W 15-ej minucie meczu Agata Krygowska wyprowadziła jeleniogórzanki na 28-22. Chwilę później brawa otrzymała Elżbieta Paździerska za skuteczną akcję 2+1. Wynik brzmiał wtedy 31-25 dla Karkonoszy. Na koniec kwarty 31-39... Jak do tego doszło? Po prostu ostrowianki przypomniały sobie, że są wiceliderem. Ich zryw rozpoczęła Katarzyna Motyl w krótkim odstępie czasu trafiając dwa razy za trzy punkty, chwilę później dwa punkty dołożyła Iwona Winnicka, a dzieło zniszczenia rzutami wolnymi zakończyła Agata Ostrowska.
Po zmianie stron nasz zespół nie był już w stanie się podnieść. Skuteczność z pierwszej połowy zatraciła Joanna Pawlukiewicz, co sprawiło, że Elżbieta Paździerska była osamotniona w zdobywaniu punktów. Nasz atak bazował na rzucie z dystansu, brakowało akcji penetrujących. Mankamenty te otworzyły rywalkom drogę do powiększenia przewagi i już przed ostatnią kwartą było jasne, że niespodzianki przy Morcinka nie będzie.

MKS MOS KARKONOSZE JELENIA GÓRA - OSTROVIA OSTRÓW WIELKOPOLSKI 58-71 (20-15, 11-24, 14-23, 13-9)

KARKONOSZE: Myślak - 4, Szubrowska, Świtała, Krygowska - 7, Misiek - 4, Mach - 3, Paździerska - 25, Boduch, Pawlukiewicz - 15, Kobus, Ratajczak.
OSTROVIA: Winnicka - 10, Mielczarek, Nowicka - 2, Ostrowska - 10, Stelmach, Kasprzyk - 1, Jasnowska - 23, Kaczmarek - 4, Motyl - 17, Stępień - 4, Jackowska.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban