Lechia chce powalczyć o awans

Piłkarze piechowickiej Lechii rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. Trzeci zespół grupy I jeleniogórskiej A-klasy będzie trenował trzy razy w tygodniu. W piechowickiej hali, na siłowni, w ternie i jeśli pogoda odpuści to na boisku orlik. - Teraz zalega na nim śnieg i nie mamy zgody na jego użytkowanie w takich warunkach - wyjaśnia Marcin Ramski, trener Lechii.
Do wznowienia A-klasowych rozgrywek piechowiczanie najprawdopodobniej przystąpią w niezmienionym składzie. Póki co nikt nie zgłosił chęci odejścia z klubu, brakuje też nowych twarzy. Jak mówi Ramski, największym wzmocnieniem drużyny byłby powrót kontuzjowanego Emila Kandyby. Piłkarz wiosną doznał kontuzji kolana i od tamtej pory ogląda mecze z trybun. - Próbuję pomóc mu w leczeniu. Szukamy różnych możliwości, korzystamy ze znajomości, ale na razie idzie ciężko - nie ukrywa szkoleniowiec.
Kto wg Ramskiego jest faworytem do awansu? - Lechia - odpowiada bez wahania. - Szanuję rywali, ale nie widzę powodu, aby nie wierzyć w swój zespół. Jeśli ktokolwiek uważa, że walka o awans rozstrzygnie się między Pogonią i Woskarem Szklarska Poręba to zapewniam, że my jeszcze nie złożyliśmy broni. Nie lekceważyłbym też czwartej w tabeli Olimpii II Kowary - dodaje. Szanse piechowiczan są obecnie większe niż przed startem sezonu, bo w trakcie sezonu prezes DZPN Andrzej Padewski przygotował reorganizację IV ligi dolnośląskiej, która podwoi swoją obecność i co za tym idzie z niższych klas rozgrywkowych awansuje większą liczba zespołów. - To jakaś kpina, wcale mnie to nie cieszy! Dawno nie byłem tak zniesmaczony i zniechęcony przed startem rundy wiosennej jak teraz. Sport i emocje przegrały, a my będziemy obserwować tumiwisizm u większości drużyn. Zwłaszcza tych, które miały walczyć o utrzymanie - mówi Ramski.
Gry kontrolne Lechia rozpocznie 6 lutego 2016 meczem z Chmielanką Chmieleń. W kolejnych terminach spotka się z Kwisą Świeradów Zdrój (13 lutego), Piastem Dziwiszów (20 lutego), Mitexem Podgórzyn (27 lutego), Stellą Lubomierz (5 marca) oraz juniorami Karkonoszy Jelenia Góra (12 marca). - Mieliśmy zacząć sparingi tydzień wcześniej z konfrontacją z Gryfem Gryfów Śląski, niestety zostałem wystawiony do wiatru przez Roberta Rodziewicz, który zerwał naszą umowę i zagra w tym terminie z Łużycami Lubań - żali się opiekun piechowiczan.

Piotr Kuban