Lotnik Jeżów Sudecki ma już 70 lat

Lotnik Jeżów Sudecki ma już 70 lat! Z tej okazji w minioną sobotę blisko sto osób związanych z klubem świętowało jego jubileusz. W Euroregionalnym Centrum Spotkań Gmin Partnerskich nie zabrakło obecnych i byłych zawodników, trenerów, działaczy, rodziców narybku piłkarskiego Lotnika oraz władz gminnych i piłkarskich.
Uroczystość rozpoczęła się pomysłowo przygotowaną prezentacją, która przybliżyła historię jeżowskiego futbolu. Wszystko zaczęło się w 1946 roku, gdy do życia powołano klub Szybowiec, który uczestniczył w rozgrywkach B-klasy. W składzie tej ekipy znalazły się m.in. takie nazwiska jak: Gąsiorowski, Lityński, Draham, Rześny, Tomaścik czy Karmelita. Grającym trenerem był Peczyński. Po jakimś czasie sekcja zawiesiła swoją działalność. Reaktywowano ją w latach 80-tych już pod nazwą Lotnik. Sportowych sukcesów w tym okresie nie było, a drużyna balansował pomiędzy B i C-klasą. W latach 90-tych przyszedł upragniony awans do A-klasy. Wśród jego autorów można wymienić m.in. Celencewicza, Czarneckiego, Niezgodę, Zębalę czy Kocuja.
Złota era w rozwoju klubu rozpoczęła się w 1998 roku wraz z powołaniem nowego zarządu. Na jego czele stanął Tadeusz Chwałek, sprawujący funkcję prezesa do dzisiaj. Po wodzą trenera Zygmunta Iłowskiego Lotnik ugruntował swoją pozycję na boiskach A-klasy. W 2002 roku na stanowisko pierwszego szkoleniowca zaangażowano trenera Marka Herzberga. Efekt jego pracy przyszedł już po dwóch latach, bo w Jeżowie Sudeckim świętowano awans do ligi okręgowej. Biało - niebiescy z powodzeniem radzili sobie na tym poziomie rozgrywek, jednak w sezonie 2008/2009 przyszedł kryzys i spadek do A-klasy. Banicja trwała zaledwie rok i pod wodzą Kazimierza Hamowskiego Lotnik odzyskał swój status. Stracił go w ubiegłym roku, ale była to zmiana na lepsze, bo awans do IV ligi dolnośląskiej świętowano w czerwcu po meczu z Hutnikiem Pieńsk. Znów klub ze Sportowej zawdzięczał go Herzbergowi.
Prowadzący prelekcję Michał Gołąb skupił się nie tylko na osiągnięciach sportowych. Przedstawił też jak bardzo zmieniła się infrastruktura sportowa w Jeżowie Sudeckim. Być może tutaj było jeszcze więcej powodów do pochwał niż przy analizie dokonań piłkarskich. Dużo dobrego wydarzyło się też w Lotniku w związku ze szkoleniem dzieci i młodzieży. Opowiedzieli o tym Maciej Maćkowski i Tomasz Madej.
Aktywny podczas lotniczych wspominek był wójt gminy Edward Dudek, który wykazał się niezłą orientacją i co rusz przypominał nazwiska prezentowanych zawodników i działaczy, w tym swojego ojca, obecnego na jednym ze zdjęć. Później szef gminy włączył się w oficjalną część obchodów 70-lecia. Pogratulował prezesowi Chwałkowi jego osiągnięć, pamiętał też o okolicznościowych nagrodach. Te spłynęły na sternika Lotnika niczym lawina, bo pamiętali o nim również piłkarze, koledzy działacze, prezes OZPN Andrzej Kowal, prezes DZPN Andrzej Padewski oraz przedstawiciele władz zrzeszenia LZS. Mały szoł zrobili też rodzice najmłodszych futbolistów, którzy uhonorowali nie tylko prezesa, ale też jego małżonkę Violettę, dziękując jej za wyrozumiałość dla sportowej pasji męża, prosząc przy okazji, by w przyszłości jeszcze częściej przymykała oko na jego lotnicze wybryki.
Nie zabrakło też podziękowań i nagród w drugą stronę. Statuetki i wyróżnienia wędrowały w ręce działaczy, trenerów, byłych i obecnych futbolistów oraz przedstawicieli władz i sponsorów. Pamiętano też o rodzicach. Zasłużyli, choćby za zaangażowanie przy organizacji jubileuszowej gali. Podobnie jak piłkarze, którzy również włożyli wiele wysiłku, aby w sobotni wieczór wszystko zagrało. Mówiąc wprost, szerokie grono ludzi zaangażowanych w klubowe sprawy na wielu płaszczyznach to chyba największy sukces Lotnika po tych 70 latach istnienia. Co więcej, posiadanie takiej społeczności daje nadzieję na realny rozwój klubu przez kolejne dziesięciolecia. Czego oczywiście Lotnikowi życzymy.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban