Rollercoaster w Mirsku

Goście dotarli do Mirska w 10-osobowym składzie. Mimo tego początek należał do Orła, który wyszedł na prowadzenie w 6. min po akcji Kuriaty. W 18. min był remis kiedy z rzutu karnego trafił P. Niemienionek. Jeszcze przed przerwą Wynik odwrócił grający trener gospodarzy Jarosław Wichowski. Orzeł jednak nie odpuszczał i po zmianie stron za sprawą Kuriaty znów był remis. Prowadzenie dla mirszczan odzyskał popularny "Wicher", lecz ostatnie słowo należało do piłkarzy trenera Arkadiusza Albrechta. Konkretniej do Szydziaka, który ustalił wynik 10 min przed końcem.

WŁÓKNIARZ MIRSK - ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE 3:3 (2:1)

Bramki: 0:1 Kuriata (6), 1:1 P. Niemienionek (18-karny), 2:1 Wichowski (40), 2:2 Kuriata (53), 3:2 Wichowski (64), 3:3 Szydziak (80).
Żółte kartki: Dasiak, W. Jasiński.
Sędziowali: Adam Karasewicz jako główny oraz Marcin Fajfer i Rafał Świerczek (Wrocław).
Widzów: 150.

WŁÓKNIARZ: Matuszak - Dołęga, Dasiak, Kowalski, Juźwik, J. Jasiński (86 Kozołubski), Becker, P. Niemienionek (76 W. Jasiński), D. Grygiel (46. Przybyło) (79 P. Grygiel), Sz. Morzecki, Wichowski.
ORZEŁ: Łużny - Majewski, Górski, Radziszewski, Kuska, Robak, Szydziak, Masłowski, Korniów, Kuriata.

GB