Szybki nokaut w Wielkiej Lipie
Gospodarze mecz na swoją korzyść rozstrzygnęli już w ciągu pierwszego kwadransa. Ekipa trenera Mirosława Drączkowskiego z chwilą rozpoczęcia meczu ruszyła na rywali i już po kwadransie gry wygrywała 3:0. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Noga, a jedno trafienie dołożył Banach. - Szybko nie podnieśliśmy się po stracie pierwszego gola. Zgrany i doświadczony zespół, który nie bez przypadku przewodzi w tabeli szybko to wykorzystał. Sokół do nas doskoczył i było po meczu - relacjonował Marek Herzberg, trener Lotnika. W 40. min jakiekolwiek nadzieje gości rozwiał Bienkiewicz. - Staraliśmy się otrząsnąć i wyjść na drugą połowę z myślą uniknięcia blamażu. Zaczęliśmy grać lepiej. Zdajemy też sobie jednak sprawę, że rywale mieli już rozstrzygnięty wynik na swoją korzyść - kontynuował szkoleniowiec gości. W końcówce honorową bramkę dla gości efektowną przewrotką zdobył Białkowski. Wcześniej po strzale Rudnickiego piłka trafiła w poprzeczkę. - Nasza wygrana była zasłużona. Szkoda momentu dekoncentracji w końcówce, który kosztował nas utratę bramki - ocenił Stanisław Żuk, kierownik Sokoła.
SOKÓŁ WIELKA LIPA - LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 4:1 (4:0)
Bramki: 1:0 Banach (4), 2:0 Noga (8), 3:0 Noga (15), 4:0 Bienkiewicz (40), 4:1 Białkowski (87).
Sędziował: Adam Żuk (Wałbrzych).
Widzów: 100.
SOKÓŁ: Krawczyk - Bąk (57 Teodorowicz), Pruchnicki, Suppan, Deneka (57 Balicki), Bełkowski (46 Stępień), Bienkiewicz (57 Andrusiak), Noga, Janas (46 Michalski), Pyzłowski (46 Warchoł), Banach.
LOTNIK: Szpytma - Pieńkowski, Białkowski, Madej, Bojanowski (46 Niemirski), Dregan, Góral, Kocot, Sobczak (60 Rudnicki), Górgul (75 Hobgarski), Suchanecki.
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży