Orzeł poradził sobie z Bielawianką

Spotkanie fantastycznie rozpoczęło się dla gospodarzy, bo bramkarza Bielawianka już w 2. min pokonał Radziszewski. Bielawianka starała się odpowiedzieć i im bliżej było końca meczu, coraz mocniej się odkrywała. Zdaniem przedstawicieli Bielawianki w jednej sytuacji faulowany w polu karnym był Prokop. Gwizdek arbitra jednak milczał. - Rzut karny to jeszcze nie gol, ale naszym zdaniem ta szansa nam się należała. Uważam, że zasłużyliśmy na remis. Brakuje nam rasowego napastnika - ocenił Zbigniew Mika, kierownik zespołu Bielawy. Wynik w doliczonym czasie gry po szybkiej kontrze ustalił Fudali.

ORZEŁ ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE - BIELAWIANKA BIELAWA 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Radziszewski (2), 2:0 Fudali (90+4).
Czerwona kartka: Tyc (Bielawianka, 71 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Pukacz, Łużny, Kuriata, Fudali, Górski oraz Chęciński, Tyc.
Sędziował: Przemysław Bartoś (Wałbrzych).
Widzów: 150.

ORZEŁ: Pukacz - Majewski, Fudali, Śleziak, Górski, Kuska, Łużny (75 Olejarnik), Kuriata (88 Masłowski), Okrojek, Skubisz (28 Drańczuk), Radziszewski.
BIELAWIANKA: Majewski - Łaski, Tyc, Chrapek, Szydłowski (28 Mroczek), Jaworski, Chęciński, Prokop, Jasiński, Szuszwalak, Soboniak (82 Żyłka)

GB