Czarni uratowali remis

Grę od początku starali się prowadzić goście. Zgorzelczanie często gościli też pod bramką Czarnych, lecz brakowało im skuteczności. Tą błysnęli gospodarze i po 30 min gry po trafieniach Grabkowskiego oraz Kozania prowadzili 2:0. Goście do odrabiania strat wzięli się po przerwie. Gole padły jednak dopiero po godzinie gry. W 67. min kontaktowego gola strzelił S. Monik. Kwadrans przed końcem wyrównał Wójcik, a w samej końcówce wynik odwrócił Witowski. Wydawało się, że trzy punkty pojadą do przygranicznego miasta. Gospodarzom rzutem na taśmę udało się jednak uratować remis. Piłkę we własnym polu karnym dotknął ręką grający trener Adam Łuszczyk. Prowadzący mecz Paweł Kozina wskazał na wapno, a z 11m nie pomylił się Suchecki.

CZARNI - NYSA 3:3 (2:0)

Bramki: 1:0 Grabkowski (22), 2:0 Kozań (27), 2:1 S. Monik (67), 2:2 Wójcik (75), 2:3 Witowski (89), 3:3 Suchecki (90+4-karny).
Żółte kartki: Łuszczyk, G. Monik, S. Monik.
Sędziował: Paweł Kozina.
Widzów: 100.

CZARNI: Podskarbi - Szatkowski, Troszczyński, Bowszys (75 Marynowicz), Suchecki, Mankiewicz (58 Bursacki), Skolimowski, Raginia, Grabkowski, Skwara (46 Sikora), Kozań (70 Dziuba).
NYSA: Chochel - Borowy, Łuszczyk, S. Monik, Aftyka, Wójcik, Janicki (78 Witowski), Komarzyniec (46 Jaworski), Kościuk, Piechno (46 Czajkowski), Bystryk (90 G. Monik).

GB